AVANGAR znów dopięło swego. Kazachska formacja okazuje się najlepszą drużyną pierwszej kolejki ECS i wykonują spory krok w stronę awansu na finały.

W pierwszej kolejce ósmego sezonu ECS próżno było szukać drużyn ze ścisłej światowej topki, gdyż wzięło w niej udział aż pięć drużyn drugiego wyboru. To świetnie wykorzystało zapracowane ostatnio AVANGAR, wykonując spory krok w stronę awansu na finały.

Dlaczego kazachska formacja jeszcze nie zapewniła sobie awansu? Zasady w ósmym sezonie zostały delikatnie zmienione. Pierwszą drużyną, która wywalczy sobie promocję będzie ekipa, która w pierwszych dwóch kolejkach zapewni sobie największą sumę wygranych pieniędzy, wszak w każdej z nich do wygrania jest po $25.000. Dopiero w kolejkach 3-5 będzie można wywalczyć bezpośredni awans.

AVANGAR na swojej drodze pokonało chociażby Virtus.pro, z którymi miało niemałe problemy, ulegając im na pierwszej mapie. Następnie Jame i spółka rozprawili się z „nowym-starym” fnatic, które grało swoje pierwsze oficjalne spotkanie po oficjalnym ogłoszeniu powrotu flushy i Goldena. W decydującym starciu zobaczyliśmy powtórkę finału BLAST Pro Series Moscow, gdyż kazachski skład ponownie spotkał się forZe. Rosjanie nie wyciągnęli wniosków po ostatniej przegranej i ponownie ulegli.

Druga kolejka ECS rozpocznie się 30 września, lecz wciąż nie są znani jej uczestnicy. Wszystkie informacje na temat tej ligi możecie śledzić pod tym adresem.