Czy ten wieczór mógł się zakończyć lepiej? Zdecydowanie nie! ENCE wywalczyło sobie bowiem półfinał IEM Fall i co najważniejsze – występ na nadchodzącym Majorze!

  • European Union ENCE 2:1 European Union G2 Esports

Ostatni ćwierćfinał IEM Fall EU wystartował na Mirage'u. Była to mapa wybrana przez rywala ENCE, podczas której pierwsza połowa niewiele nam powiedziała. Zobaczyliśmy po niej 8 do 7 na tablicy wyników. Z jednego punktu więcej cieszyła się ekipa Pawła „dycha” Dychy, która w drugiej części przystąpiła do ataku. Chyba mało kto spodziewał się, że jej ofensywa będzie aż tak mocna. Nawet samo G2 Esports, które totalnie sobie z nią nie poradziło. Reprezentanci fińskiej organizacji poszli pewnym krokiem po wygraną 16:8.

Styl w jakim Olek „hades” Miskiewicz i spółka triumfowali na Mirage'u napawał optymizmem przed kolejnym starciem, które miało miejsce na Nuke'u. Rywalizacja nie potrwała na nim zbyt długo i to nie dlatego, że ENCE dobiło przeciwnika. Podopieczni Damiena „maLeK” Marcela się obudzili i dyktowali warunki, co potwierdza końcowy rezultat – 16:7.

Potrzebna była więc decydująca potyczka na Duście2. G2 Esports nie zaliczyło na niej najlepszego początku. W zasadzie to generalnie niewiele pokazało w roli terrorystów – po 15. rundach przegrywało 5:10. Wówczas byliśmy naprawdę blisko szybkiego zamknięcia pojedynku, lecz zespół Nikoli „NiKo” Kovača nie mógł na to pozwolić i… nie pozwolił. Krok po kroku wracał i choć ENCE wywalczyło 15. oczko, to nie dopięło swego – doszło zatem do dogrywki, a raczej dogrywek, bo na jednej się nie zatrzymało. Na szczęście z tej niezwykle wyrównanej rozgrywki zwycięsko wyszła drużyna dychy hadesa – 22:18.

Dla ENCE ta wygrana oznacza podwójną radość – z awansu do półfinału IEM Fall EU i co najważniejsze zgarnięcia slota na nadchodzącego Majora w Sztokholmie!