Dziś w nocy Valve mocno zaktywizowało swoją komunikację na twitterze oraz zamkniętych serwerach. Eksperci zwiastują rychłą aktualizację.

Valve już od kilku tygodni zwiastuje nadchodzącą aktualizację, a poszlaki zostawiane przez studio wskazują, że wprowadzony zostanie oficjalny tryb surfowania. Wczorajszy wieczór dostarczył sporo emocji osobom śledzącym ruch na serwerach Counter-Strike'a, a wiele mówi o tym, że jeszcze w tym tygodniu otrzymamy wyczekiwany update. Dlaczego?

Jeszcze w weekend niektóre mapy m.in. Mocha, Grind i Pitstop otrzymały tzw. wersję kompatybilności, która pojawia się zawsze przed wprowadzeniem ich zmian na oficjalne serwery. Tym razem jednak twórcy tych lokacji nie dokonali na nich żadnych zmian, więc najprawdopodobniej zostaną po prostu usunięte. Ponadto Wczoraj na serwery używane do aktualizowania CS:GO zostały wgrane nowe wersje gry, co sprawia, że update jest już kwestią czasu.

Wiele osób spodziewa się, że aktualizacja pojawi się w nocy z czwartku na piątek, ponieważ zazwyczaj właśnie w tych dniach Valve wypuszczało znaczące aktualizacje do CS:GO. W taki sposób pojawiła się aktualizacja Broken Fang – 3 grudnia, prawie o 23:00 czasu polskiego. Ponadto pierwsze znaki o „Złamanym Kle” pojawiły się dwa dni przed oficjalnym wprowadzeniem na serwery.