Zmagania w ramach DreamHack Masters Winter dobiegły końca. Ostatecznie po finale, w którym byliśmy świadkami czterech map, z sukcesu cieszyło się Astralis.

Trzeba przyznać, że odkąd w Astralis ponownie za prowadzenie wziął się człowiek do tego stworzony, czyli Lukas „gla1ve” Rossander, Duńczycy prezentują się niesamowicie mocno. Jeśli chodzi o ich drogę do finału, to pokonali Gambit FURIE – oba zespoły 2:0. Podopieczni Torbjørn „mithR” Nyborg zwyciężyli natomiast 2:0 z Cloud9 i 2:1 z GODSENT.

W decydujące spotkanie o puchar lepiej weszli reprezentanci duńskiej organizacji. Zgarnęli bowiem Traina – 16:5. Nie musieliśmy długo czekać na odpowiedź ich rywala, ponieważ pojawiła się już na drugiej odsłonie. Myszy wygrały Inferno w dominującym stylu – 16:3. Dwie kolejne lokacje należały jednak do grona Andreasa „Xyp9x” Højsletha i spółki. Astralis triumfowało nad przeciwnikiem 16:13 na Nuke'u i 22:19 na Vertigo. Nie można więc odmówić mousesports dzielnej walki, ale za walkę trofeów nie rozdają. Liczy się końcowy rezultat, którym było 3 do 1 dla graczy z Danii.

Astralis zajmując najwyższe miejsce na podium DreamHack Masters Winter wzbogaciło się o $60 000. Na konto mousesports za srebrny medal wpłynęła połowa wcześniej podanej sumy. Wydaje się, że drużyna Finna „karrigan” Andersena i tak powinna być zadowolona ze swojego wyniku patrząc na to, że ma przecież za sobą niezbyt udany okres. Być może będzie to turniej, który pozwoli im na dobre wrócić do równej rywalizacji z czołówką.