G2 Esports pokonało SK Gaming w pierwszym ćwierćfinale DreamHack Masters Malmö 2017. Po dosyć ciekawym spotkaniu, to Francuzi mogą jako pierwsi czekać na kolejnego przeciwnika. Dla SK kończy się już przygoda z turniejem w Szwecji.

France G2 Esports

2

Faza pucharowa
DreamHack Masters Malmö 2017
Ćwierćfinał

Cobblestone
(4:11; 7:5)

Inferno
(6:9; 7:; 4:2)

Mirage
(8:7; 8:4)

SK Gaming Brazil

1

Opis spotkania

de_cobblestone

Pierwszy ćwierćfinał podczas DreamHack Masters Malmö, rozpoczął się od wygranej przez G2 Esports nożówki. Formacja wystartowała po stronie broniącej. SK Gaming zgarnęło rundę pistoletową. Korzystając z przewagi broni, Brazylijczycy momentalnie wyszli na prowadzenie 3:0. KennyS oraz NBK sprawili, że full należał do antyterrorystów. Francuzom nie udało się jednak pójść za ciosem.Punkt za punktem, terroryści powiększyli swoją przewagę do pięciu rund. Sytuacja G2 nie wyglądała najlepiej. Po wygraniu kolejnej potyczki, ekipa ta traciła kolejne starcie/a.  Nie dziwi więc fakt, że pierwsza połowa zakończyła się dosyć wysoką wygraną SK Gaming – 11:4.

Druga połowa nie zaczęła się dla G2 Esports najlepiej. Brazylijczycy wygrali kolejną pistoletówkę, co oznaczało również kolejną przewagę broni. W tym momencie, G2 było w bardzo nieciekawej sytuacji. Francuzi zdołali odrobić dwa punkty, ale do comebacku potrzeba było zdecydowanie więcej.  SK Gaming zyskało dziewięć map-pointów. Terroryści nie chcieli się poddać, jednakże udało im się obronić tylko pięć z nich. Pierwsza mapa zakończyła się wynikiem 16:11 dla SK Gaming.

de_inferno

Ponowna możliwość wyboru strony startowej sprawiła, że G2 Esports drugą mapę rozpoczęło od bronienia się. Wspomniane „bronienie się” chyba jednak nie do końca wychodziło. SK Gaming zdobyło pistoletówkę i od razu przystąpiło do szaleńczego ataku. Brazylijczycy bez najmniejszego problemu poradzili sobie z grającymi z gorszym ekwipunkiem przeciwnikami. Podobnie było w przypadku fulla. g2 esports przegrało pięć rund z rzędu, co dało tej ekipie potężny zastrzyk gotówki. tym razem jednak, drużyna Richarda „shox” Papillon zdołała powstrzymać szarżę brazylijskiego teamu. Europejczycy poszli za ciosem, jednak to SK zapewniło sobie zwycięstwo w pierwszej połowie. Ostatecznie jednak zakończyło się na dosyć wyrównanym rezultacie – 9:6.

Pistoletówka drugiej połowy niemal w całości należała do Fernando „fer” Alvarenga. Brazylijczyk, jak gdyby nigdy nic, zabił czterech, atakujących go wrogów. Wszystko to za sprawą strzałów w głowę. SK Gaming po chwili prowadziło już 13:6. G2 próbowało się bronić. Terrorystom wreszcie coś zaczęło wychodzić. Dobre ataki pozwoliły im się zbliżyć do przeciwników. Różnica 14:10 mogła być jednak za duża. SK Gaming zyskało pięć punktów meczowych. Francuzi jednak nie wywiesili przedwcześnie białej flagi. Dzielnie się bronili, aż wreszcie udało im się zrobić to, czego nie było w stanie zrobić wielu przed nimi – wykonali comeback SK Gaming i doprowadzili do dogrywki!

G2 Esports, po dwóch bardzo dobrych decyzjach, wygrało dwie pierwsze rundy OT. Pierwsza część dogrywki zakończyła się jednak wynikiem 17:16. SK musiało wejść na wyżyny swoich umiejętności, aby zakończyć to spotkanie w tej dogrywce. Tak jednak się nie stało. Inferno zakończyło się zwycięstwem G2 – 19:17. Wszystko miało rozstrzygnąć się na trzeciej mapie.

de_mirage

Po raz kolejny, to SK Gaming zaczęło bardzo dobrze. Brazylijczycy wygrali pistoletówkę i od razu zdominowali przeciwników, którzy nie byli w stanie obronić się przed atakami. Po pięciu porażkach z rzędu, G2 Esports odpowiedziało swoim rywalom. Niestety, ale to nie do końca był dla Francuzów sukces, bowiem nikt z nich nie został przy życiu. SK Gaming nie skorzystało z pokaźnej przewagi. Antyterroryści zaczęli wracać do gry. Doprowadzili do remisu 5:5. Nie udało im się od razu objąć prowadzenia, jednak pierwsza połowa zakończyła się dla nich szczęśliwie, gdyż wygrali ją 8:7.

Sk Gaming po raz kolejny udowodniło, że potrafi rozgrywać pistoletówki. Dzięki kolejnej wygranej, ekipa Gabriela „falleN” Toledo odzyskała prowadzenie i powiększyła swoją przewagę. Tym razem jednak, G2 Esports skorzystało z fulla. Francuzi doprowadzili do remisu 10:10. Zwycięzcy drugiej mapy weszli na właściwe tory. Wszystko wskazywało na to, że niewykorzystana sytuacja z drugiej mapy u SK się zemści. Tak też się stało! G2 Esports, po jeszcze jednym potknięciu, pokonało SK Gaming na trzeciej mapie. Wygrywając 16:11 na Mirage oraz 2:1 w całym spotkaniu, to Francuzi zapewnili sobie miejsce w półfinale.