Ninjas in Pyjamas pokonało Natus Vincere w drugim ćwierćfinale DreamHack Masters Malmö 2017. Ekipa Daniila „Zeus” Teslenki musiała uznać wyższość Szwedów, którzy grali przed ich własną publicznością. Teraz NiP zagra przeciwko G2 Esports.

Sweden Ninjas in Pyjamas

2

Faza pucharowa
DreamHack Masters Malmö 2017
Ćwierćfinał

Train
(5:10; 1:6)

Nuke
(5:10; 10:5) (7:5)

Mirage
(11:4; 5:4)

Natus Vincere Ukraine

1

Opis spotkania

de_train

Pierwsza mapa kolejnego ćwierćfinału rozpoczęła się od wygranej przez Ninjas in Pyjamas rundy nożowej, po której ekipa zdecydowała się na start po stronie atakującej. Szybko zgarnięta pistoletówka pozwoliła Szwedom na wykorzystanie przewagi broni. Terroryści nie poradzili sobie z pierwszym fullem. Natus Vincere doprowadziło do remisu 3:3, po którym formacja ta wyszła na prowadzenie. Antyterroryści parli do przodu. Runda po rundzie – budowali swoją przewagę. Mając czteropunktową stratę, NiP pokonało oponentów. Szwedzka formacja nie była w stanie pójść za ciosem. Na`Vi zapewniło sobie wygraną w pierwszej połowie. Pozostawała tylko kwestia, z jak dużą przewagą to się stanie. Ostatecznie, ta część mapy zakończyła się wynikiem 10:5 dla NaVi.

Wygrywając drugą rundę pistoletową, Natus Vincere skutecznie zminimalizowało szansy przeciwników na wygraną. Skorzystanie z przewagi broni oraz zreflektowanie się po straconym fullu sprawiły, że Natus Vincere zyskało aż dziewięć map-pointów. Wykorzystując pierwszy, ukraińska drużyna zyskała przewagę w całym spotkaniu.

de_nuke

Możliwość wyboru strony startowej na drugiej mapie również wywalczyli sobie reprezentanci szwedzkiej formacji. Rozpoczynające po stronie atakującej Ninjas in Pyjamas, nie rozpoczęło drugiej mapy idealnie. Zawodnicy stracili pistoletówkę, jednakże udało im się wygrać force-buy'a. Co śmieszniejsze, ich przeciwnicy odpłacili się im pięknym za nadobne. Natus Vincere chciało jak najszybciej zakończyć to spotkanie. Antyterrorystom jednak nie szło tak łatwo, jak można by się tego spodziewać. Grające u siebie NiP, wsparte okrzykami publiczności, szybko doprowadziło do remisu 4:4.  W tym momencie coś się popsuło. Natus Vincere zaczęło z łatwością odbijać każdy atak. Ekipa Patrika „fOrest” Lindberg dała radę rywalom dopiero w ostatniej rundzie połowy, która w rezultacie zakończyła się wynikiem 10:5 dla Na`Vi.

Ninjas in Pyjamas nie znajdowało się w komfortowej sytuacji po pierwszej połowie, a już z pewnością nie po tym, jak Na`Vi wygrało kolejną rundę pistoletową. Ukraińcy pędzili po półfinał. Na szczęście Szwedów, przegrywanie 13:6 na tej mapie, będąc antyterrorystą, nie jest katastrofą. NiP zaczęło wracać. Sytuacja robiła się coraz ciekawsza. Antyterroryści uświadczyli jednego potknięcia, ale wszystko wskazywało na to, że zrobią oni comeback. Mało tego! Wielce prawdopodobnym było, że wygrają drugą mapę 16:14. Mało brakowało, a tak też by się stało. Druga część tej mapy zakończyła się jednak remisem 15:15, czyli wszystko miało się rozstrzygnąć w… dogrywce!

Overtime rozpoczął się lepiej dla Natus Vincere. Przed zmianą strom, ekipa zdobyła dwa na trzy punkty.  Grając z powrotem jako antyterroryści, drużyna zdecydowała się na zagranie nielubianym przez społeczność CS:GO SCAREM-20. Jeśli karma istnieje, to właśnie w tym momencie powróciła ona do reprezentantów Natus Vincere, gdyż NiP w pięknym stylu doprowadziło do drugiej dogrywki.

Tym razem coś się zmieniło. Niesione dopingiem kibiców zgromadzonych na Malmö Arena NiP, wygrało pierwszą część drugiej dogrywki 2:1. Ninjas in Pyjamas wypracowało sobie dwa map-pointy. Wykorzystując drugi, Szwedzka drużyna wygrała 22:20.

de_mirage

Ostatnia mapa drugiego ćwierćfinału rozpoczęła się od wygranej przez Ninjas in Pyjamas pistoletówki. Szwedzi szybko przeszli do ofensywy i raz za razem wdzierali się na słabo chronione bombsite'y. Po czterech stratach z rzędu, Natus Vincere odrobiło dwa punkty. Ukraińcom nie udało się pójść dalej. Ich przeciwnicy brnęli w kierunku zdobycia ósmego punktu, który zapewniłby im zwycięstwo w pierwszej połowie. Po jeszcze jednej potyczce tak też się stało. Chcąc zacząć drugą część mapy z jak największą przewagą, szwedzki zespół non stop skutecznie atakował i eliminował rywali. Ostatecznie, na tablicy wyników, przed zmianą stron, ujrzeliśmy rezultat 11:4 dla NiP.

Druga połowa rozpoczęła się od kolejnej pistoletówki, która wpadła na konto skandynawskiej formacji. Zarówno dla graczy NiP, jak i ich fanów zgromadzonych na miejscu, wszystko szło tak, jak powinno. Natus Vincere było bezsilne. Ekipa próbowała się bronić. Jednakże cztery rundy w drugiej połowie to stanowczo za mało w tamtej sytuacji. NiP wygrało 16:8 i zapewniło sobie tym samym awans do półfinału!