Rosyjska formacja rozpoczęła grę w ESL Pro League od dwóch bolesnych porażek. Mimo to zdołała wygrać swoją grupę i zapewnić sobie awans do play-offów.

Mistrzowie Intel Extreme Masters Katowice 2020 byli głównym tematem rozmów zaraz po starcie zmagań w grupie B w ESL Pro League. Rosyjska formacja, która obecnie zajmuje pierwsze miejsce w rankingu HLTV, przegrała dwa mecze inauguracyjne – na North oraz BIG. Sami pisaliśmy szerzej o tym w tekście „nie tak prosto jest wygrać internetowe spotkanie„. Jednak po fali krytyki, która spłynęła na Na`VI, Rosjanie wstali z kolan i ostatecznie okazali się najlepszą drużyną w swojej grupie.

Sytuacja w grupie B była niepewna aż do ostatniego dnia rozgrywek. Wszystko przez taki sam bilans trzech pierwszych ekip, czyli kolejno Na`Vi, Fnatic oraz forZe. Ostatecznie o kolejności zadecydowały wyniki z bezpośrednich starć, dlatego s1mple i spółka uplasowali się na pozycji lidera, wszak pokonali zarówno Szwedów jak i swoich pobratymców. Przez to Fnatic i forZe będą musieli walczyć o awans w meczu barażowym.

Z kolei w grupie A najlepszą formacją okazało się oczywiście Astralis. Duńczycy po przegraniu swojego pierwszego meczu, nie mieli większych problemów w czterech kolejnych, zapewniając sobie pewną pierwszą pozycję. Za nimi uplasowali się reprezentanci Team Vitality oraz Ninjas in Pyjamas. Szwedzi jeszcze wczoraj mogli strącić Duńczyków z pierwszego miejsca, bo to właśnie REZ i spółka pokonali Astralis na początku ligi, lecz uniemożliwiło im to ENCE. Fiński skład wygrał pierwszy pojedynek od stycznia bieżącego roku.

ESL Pro League wraca już jutro z grupą C, w której zobaczymy chociażby OG z Mateuszem „mantuu” Wilczewskim. Skład Polaka rozegra swój pierwszy mecz dopiero piątek o godzinie 14:25, a ich przeciwnikiem będzie TYLOO.