Sprawa uzupełnienia składu w Natus Vincere cały czas jest otwarta. Odkąd odszedł Guardian i seized rozpoczęły się plotki. Co ciekawe zaczęto łączyć Zeusa z Na`Vi, ale czy jest to w ogóle możliwe? Co mogłoby przekonać obecnego dowódcę Gambit do powrotu? Przedstawię Wam kilka moich argumentów.

Zacznijmy może od tego, dlaczego w ogóle Daniil 'Zeus' Teslenko znalazł się poza Natus Vincere. Oleksandr 's1mple' Kostyliev uważany za jeden z największych talentów na scenie Counter Strike: Global Offensive był bez zespołu. Jako, że wyniki Na`Vi nie były satysfakcjonujące, to zawodnicy zaczęli szukać jakiegoś rozwiązania i reprezentanta powodującego problemy w ich dyspozycji. Wybór padł na prowadzącego – Zeusa. Wyrzucili go za plecami z ekipy mówiąc, że to właśnie przez niego nie mogli osiągać pozytywnych rezultatów.

Były już kapitan Natus Vincere zebrał więc nowy skład pod banderą Gambit. Nadał on sobie naprawdę ciężki cel pisząc, że nie odpuści dopóki nie wygra Majora. Co osiągnął w tym roku? Spełnił swoje marzenie! Ze średniej formacji zrobił mistrza PGL Major Kraków 2017 i dopełnił swego – udowodnił jak bardzo cennym ogniwem jest w drużynie.

Co dalej? Wydawałoby się, że skoro dobrze mu się powodzi, zwyciężył z Gambit najbardziej prestiżowy turniej, to nie powinien stamtąd odchodzić. Na`Vi w tym czasie stało w miejscu, wygrało jedynie ESL One New York 2016 i tyle, nic więcej. Dlaczego więc teraz zrobił się taki szum na temat możliwego powrotu Zeusa? Już tłumaczę!

Przede wszystkim warto napisać o marce. Natus Vincere nie tylko w regionie CIS, ale także na całym świecie, to dość rozpoznawalna organizacja, zdecydowanie bardziej, niż Gambit. Grać pod ich skrzydłami, to marzenie dla większości zawodników z np. Ukrainy, bądź Rosji, bo po prostu stajesz się wtedy częścią gigantycznego projektu. Sam Oleksandr 's1mple' Kostyliev, gdy zastąpił Zeusa pisał, że to coś więcej, niż spełnienie marzeń, że zawsze chciał grać w tych barwach i to dla niego strasznie ważne, by reprezentować Natus Vincere przez dalszą część swojej kariery. Ostatnio nawet dodał wpis, w którym umieścił takie zdanie – nigdy nie odejdę z Na'Vi, powiedziałem sobie to jak dołączałem do składu.

Drugim argumentem na poparcie tezy, że Zeus mógłby wrócić jest fakt, iż Guardian seized są już poza tą drużyną. Z tego, co możemy wyczytać w internecie, odejścia obecnego kapitana Gambit nie chciał przede wszystkim Edward. Przypominam o tym, że on pozostał w Natus Vincere i możliwe, że cały czas ma dobre stosunki z Zeusem, więc kto wie, czy nie próbuje go namówić do powrotu.

Warto też zastanowić się, czy pod względem pieniędzy gra dla Na`Vi zdecydowanie bardziej się nie opłaca. Daniil 'Zeus' Teslenko ma żonę i musi myśleć przyszłościowo, bo jakby nie patrzeć jest głową nie tylko w Gambit, ale także w swojej rodzinie, którą musi utrzymywać.

Ostatnią kwestię jaką chcę poruszyć jest bycie wiecznym kapitanem. Wydaje się, że Zeus po prostu został stworzony do tego, aby dowodzić. Potrafi w jedną pauzę taktyczną tak ustawić swój zespół, aby w rundzie zrobił on coś niesamowitego. Może kolejny raz postawi sobie cel jako prowadzący i będzie chciał od podstaw odbudować Natus Vincere? Do Gambit dołączył mając założony cel, który dał radę osiągnąć. Jest więc spełniony, zrobił to, co chciał i teraz ma wolną rękę – albo powrót do Na`Vi albo kontynuacja walki o utrzymanie się w czołówce w barwach Gambit Esports.

Pojawiają się różne posty od reprezentantów Natus Vincere. Widać, że kręcą oni szum na zmiany w swojej drużynie. Pytanie tylko, czy ten piorun, który wielokrotnie umieszczają w swoich wpisach, to właśnie znak, że wraca ich kapitan, czy może po prostu przynęta, która ma stworzyć hype. Istnieje wiele odpowiedzi, społeczność CS:GO ma mocno podzielone zdanie, niektórzy sądzą, że Zeus nie jest głupi i nie wejdzie dwa razy do tej samej rzeki, ale… może chłopaki zrozumieli jaki błąd popełnili i poważnie porozmawiali z nim i przekonali go do powrotu? Ze starej ekipy, która była przy jego odejściu pozostał już tylko flamie Edward. Oleksandr 's1mple' Kostyliev nie miał wtedy nic do gadania, a w chwili obecnej z pewnością chciałby prowadzącego z krwi i kości, który ustawi cały skład, bo jakby nie patrzeć – tylko tego im brakowało, gdy przeżywali kryzys.

Spekulować można, ale dopiero oficjalne oświadczenie rozwieje nasze wątpliwości. Póki co możemy się zastanawiać, co stanie się na scenie Counter Strike'a, a ja pozostaje przy tym, że Daniil 'Zeus' Teslenko postawił sobie nowy cel, cel który może być bardzo ciężki, ale skoro udało mu się wygrać Majora Gambit, to czemu miałby nie postawić na nogi Natus Vincere? Będzie się działo!