Faza grupowa DreamHack Winter 2016 rozpoczyna się już dzisiaj. W pierwszej kolejności Team Kinguin w grupie A będzie musiało zmierzyć się z duńską formacją Dignitas. Zobaczmy, czy Polakom uda się pokonać drogę do fazy play-off.

Wybór map:

Poland Team Kinguin odrzuciło Nuke
Denmark Dignitas odrzuciło Train
Poland Team Kinguin odrzuciło Overpass
Denmark Dignitas odrzuciło Cobblestone
Poland Team Kinguin odrzuciłoDust2
Denmark Dignitas odrzuciło Cache
  • de_mirage

Zmagania grupowe rozpoczynamy grą na mapie de_mirage. Team Kinguin doskonale wypracowało sobie trzy punkty na swoje konto. Wygrana pistoletówka sprawiła, że zawodnicy Dignitas mogli zacząć obawiać się swoich rywali (3-0). Problemy polskiej drużyny zaczęły się dopiero podczas „full buy”, kiedy Duńczycy dostali okazję odbicia się na przeciwnikach. Udało im się odrobić stracone punkty i doprowadzić do ratującego ich remisu. Team Kinguin nie poddawało się jednak i wysoką formą wciąż dorównywało formacji Dignitas. Mimo paru problemów, polskim graczom z początku dobrze szło po stronie broniącej. Byli w stanie nie pozwolić rywalom na zdobycie zbyt dużej przewagi wiedząc, że w drugiej połowie tak naprawdę wszystko mogło się zmienić (5-7). Bezbłędnie poradził sobie zawodnik Grzegorz „SZPERO” Dziamałek, który w czternastej rundzie obronił dla swojej drużyny niezwykle ważny punkt. Pierwsza połowa miała się ku końcowi, która należała do formacji duńskiej (9-6).

To jednak nie koniec. Team Kinguin jako terroryści wciąż mogli namieszać w tym pojedynku i wyjść z niego obronną ręką. Jasne było, że runda pistoletowa będzie należeć ponownie do zawodników z Polski. Doskonałe zagranie taktyczne spowodowało, że na polu walki stracili tylko jednego zawodnika. Zwycięstwo dodało im odwagi  i nie pozwoliło na łatwe odebranie sobie punktów (8-9). Pomału sytuacja wracała na właściwy tor i Team Kinguin mogło przestać martwić się chociażby różnicą wygranych rund. Dignitas nie miało więcej pieniędzy, dlatego szybko oddali pałeczkę przeciwnikom doprowadzając do remisu. Obie drużyny szły łeb w łeb i każda z nich starała dać z siebie jak najwięcej energii, aby zdominować opozycję (10-10). W pewnym momencie jednak to polski skład wyszedł znacznie na prowadzenie wzbudzając tym samym poczucie zagrożenia u Duńczyków (13-11). Zacięta walka trwała aż do samego końca, lecz nie udało się wyłonić zwycięzce w czasie podstawowym.

Dogrywka z początku szła zdecydowanie po myśli polskiego składu. Z wielkim zapałem ruszyli po upragnione punkty i zdobyli znaczą przewagę. Niestety, jak się okazało Dignitas czekało za rogiem i domagało się błędów ze strony Polaków. To sprawiło, że dogrywka przedłużyła się o następne rundy, które mimo wszystko się opłaciły. Mecz kończy się wynikiem 22-20 dla zespołu z Polski!