Nasi rodacy z Kinguin po bolesnej porażce na pierwszej mapie muszą wziąć się w garść i wyciągnąć wnioski, by liczyć się jeszcze w walce o półfinał DreamHack Winter.

Zabrakło dosłownie malutkiego kroczku, byśmy mogli cieszyć się z prowadzenia w meczu decydującym o awansie do półfinału turnieju DreamHack Winter 2016. Reprezentanci Kinguin po dogrywce ulegli formacji FlipSid3, lecz nie tracą całkowicie szans na udział w fazie pucharowej. Potrzeba teraz jednak ogromnej motywacji i zaparcia, by móc stawić czoła rywalom będącym w lepszej sytuacji.

Proces wybierania map

  • CIS FlipSid3 odrzuca Dust2
  • Poland Kinguin odrzuca Nuke
  • CIS FlipSid3 wybiera Overpass
  • Poland Kinguin wybiera Cache
  • CIS FlipSid3 odrzuca Cobblestone
  • Poland Kinguin odrzuca Train
  • Decydującą mapą będzie Mirage

Druga mapa: Cache – Poland Kinguin 16:13 FlipSid3 CIS (6:9; 10:4)

Polscy zawodnicy zdobyli przywilej wyboru stron dzięki zwycięstwu w starciu nożowym, po którym zdecydowali się rozpocząć w roli antyterrorystów. Pierwszą rundę reprezentanci Kinguin wykonali wręcz podręcznikowo, odbijając niczym tarcza natarcie ekipy atakującej. Jednak terroryści wzięli odwet już podczas kolejnej batalii, wyrównując wynik. Po zdobyciu kolejnych punktów do głosu doszli Polacy, którzy zdołali odrobić wynik, lecz wtedy FlipSid3 powstało niczym feniks z popiołów i zaczęła się totalna dominacja przez tę stronę. W momencie, kiedy na tablicy widniał wynik 9:3 wreszcie obudzili się podopieczni Mariusza 'Loorda' Cybulskiego, którzy zdołali odrobić kilka punktów, między innymi dzięki Mikołajowi 'mouz' Królewskiemu, który zachowując zimną krew uratował straconą sytuację swojej drużyny. Na półmetku Polacy tracili do rywali trzy oczka.

Po zmianie stron to nasi rodacy wytyczali warunki gry, w perfekcyjny sposób opanowując strefę wybuchu i eliminując nadciągających antyterrorystów. W kolejnym starciu powtórzył się częsty schemat, bowiem kiedy już wydaje się, że polscy zawodnicy wchodzą na dobry kurs zostają zbici z tropu i tracą cenny punkt. Mimo tej porażki reprezentantom Kinguin udało się wreszcie uspokoić swoją grę i zaczęli oni odrabiać straty, które malały w oczach. W końcu doczekaliśmy się momentu, w którym polski zespół doprowadza do wyrównania, jednak euforia nie trwała zbyt długo, bowiem w następnym starciu nie udało się zaskoczyć antyterrorystów. Czy znaleźli sposób na naszych rodaków? Najwyraźniej nie, skoro Polacy ponownie wyrównali! Co lepsze, wyszli na prowadzenie i powoli zwiększali swoją przewagę, zbliżając się do wyrównania w meczu decydującym. I w końcu udało się, bowiem to właśnie Kinguin wygrywa rundę mapową, wyrównując wynik w całym spotkaniu.