W półfinale DreamHack Open Montreal 2017, pogromcy Kinguin – CLG, podejmowali brazylijską ekipę Immortals.

Finał turnieju DreamHack Open Montreal 2017 był już bardzo blisko Immortals CLG. Oczywiście obie te ekipy musiały zagrać mecz o to, która z nich otrzyma slota do najważniejszego pojedynku na zawodach. Warto przypomnieć, że jeśli chodzi o Amerykanów, to są oni pogromcami Team Kinguin. Polacy właśnie w starciu z nimi odpadli z DH.

Zaczęliśmy od Traina, którego wybrało CLG. Od początku było widać, że są na nim świetnie przygotowani pod rywali i ich strona CT wyglądała bardzo porządnie. Wywalczyli sobie sporą przewagę 10:5 i dopiero w drugiej połowie zaczęły się problemy. Okazało się, że Immortals również potrafi się dobrze bronić i Brazylijczycy doprowadzili do wyrównania. W końcówce na tablicy wyników widniało 14:14, a ostatnie dwa punkty powędrowały na konto brazylijskiej drużyny.

Podczas Inferno, ponownie CLG grało z początku lepiej. Zwyciężyli w pistoletówce i kilku następnych rundach, a dopiero w siódmej odsłonie Immortals przerwało zwycięską passę Amerykanów. Od tamtego momentu wzięli się w garść i gonili z wynikiem. Udało im się nawet wyjść na prowadzenie 8:7 zanim zamienili się stronami. Jako antyterroryści, nie dawali większych szans dla CLG. Co prawda nie dali rady pokonać przeciwników w pistoletówce, ale od razu po niej odpowiedzieli force-buy'em i nie oddali inicjatywy do samego końca. Ostatecznie wygrali 16:10, czyli 2:0 w mapach.

Ten triumf daje Immortals udział w Wielkim Finale DreamHack Open Montreal 2017. Teraz muszą czekać na swojego rywala, który zostanie wyłoniony w spotkaniu między North Cloud9.