W trzecim ćwierćfinale DreamHack Masters Las Vegas, Astralis podejmowało Ninjas in Pyjamas. Lepszą okazała się być drużyna Duńczyków, która pokonała Szwedów 2:0 (16:6, 16:7).

  • Sweden NiP banuje Overpass
  • Denmark Astralis banuje Cobblestone
  • Sweden NiP wybiera Inferno
  • Denmark Astralis wybiera Mirage
  • Sweden NiP banuje Train
  • Astralis banuje Nuke
  • Pozostała mapa – Cache

Inferno

Astralis rozpoczęło to starcie po stronie antyterrorystów. Pierwsze zabójstwo w tym spotkaniu zdobył Pyth, jednak chwilę później fenomenalnie zaprezentował się Dupreeh zdobywając dwa zabójstwa. Mimo podłożenia bomby NiP przegrało po walce dwóch na dwóch. Podczas rundy eco ekipie GeT_RiGhTa udało się zgarnąć dwa fragi, dzięki czemu byli oni w stanie zagrać z pełnym ekwipunkiem. Dobrze rozegrane kolejne cztery rundy, w tym jedna eco, pozwoliły graczom Astralis na zdobycie dość dużej przewagi. W końcu zawodnicy Ninjas in Pyjamas obudzili się. Pomimo dobrego ustawienia się przez ekipę Kjaerbye’go, f0rest i koledzy dali radę pokonać antyterrorystów i zdobyć pierwszy punkt na swoje konto. To jednak nie zatrzymało ich rywali. Fenomenalna runda w wykonaniu Xyp9xa, gdzie zdobył aż pięć zabójstw, udowoniła, że mimo iż nie była to ich mapa, potrafią na niej bardzo dobrze ustawić. Dzięki genialnemu wychyleniu się Pytha, Ninjas in Pyjamas zdołało ugrać drugą swoją rundę, choć wciąż mieli aż o siedem mniej od Astralis. Do końca pierwszej poły zgarnęli jeszcze jedną, dzięki czemu podchodzili do drugiej części z wynikiem 3:12.

Drugą połowę o wiele lepiej rozpoczęli gracze Ninjas in Pyjamas. Powolne wybijanie rywali dało graczom tej drużyny cień nadziei na comeback. Bardzo dużo szczęścia miał Xizt, któremu po starciu z Duńczykami pozostało jedynie dziewięć punktów zdrowia, dzięki czemu udało się wygrać rundę. NiP udało się podwoić wynik z pierwszej połowy, jednak wciąż na Inferno przeważało Astralis i to właśnie im udało się wygrać na pierwszej mapie (16:6).

Mirage

Na drugiej mapie Astralis po raz kolejny rozpoczęło po stronie broniącej. Pierwsze zabójstwo udało się zgarnąć F0restowi, choć fenomenalnie zaprezentował się Dupreeh, który po zdobyciu niesamowitych zabójstw pozwolił swojej drużynie na wykończenie rundy. Z pełną odpowiedzialnością Ninjas in Pyjamas oddało także i kolejną, lecz po tym przełamali się. Nie trwało to długo, bowiem na ich koncie pojawił się jedynie punkt. Przy wyniku 7:1 dla Astralis, NiP zdecydowało się na wzięcie przerwy taktycznej, bowiem ich sytuacja zaczęła wyglądać coraz gorzej. Wydawało się, że dzięki temu osiągną to, co zamierzają, bowiem zdobyli jedną rundę, jednak chwilę później Astralis wróciło na właściwe tory. Pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 12:3 dla Duńczyków.

Co innego mogło pomóc Ninjas in Pyjamas jeśli nie zmiana stron? Niestety dla nich, ale nie wykorzystali swojej szansy, przez co dwie pierwsze rundy drugiej części tej mapy wpadły na konto Astralis. Dopiero trzecia z nich pozwoliła na przełamanie i zachowanie jakichkolwiek szans na awans. Dość dziwny forcebuy ze strony Duńczyków uratował drugą mapę Szwedom. Zdobycie piętnastej rundy właściwie przesądziło o zwycięstwie Astralis w trzecim ćwierćfinale.