Udało nam się złapać na rozmowę reprezentanta PACT – Kacpra „darko” Ścierę. Porozmawialiśmy z nim o zmianach w zespołach, nowych kontraktach i wielu innych ciekawych sprawach.

Olaf „Szeregowy” Ostrowski: Cześć Kacper. Na początek chciałem pogratulować zwycięstwa otwartych kwalifikacji MSI MGA. Ciężko było?

Kacper „darko” Ściera: Dzięki wielkie. Kilka meczy było skomplikowanych, ale wyszliśmy obronną ręką i wygraliśmy całe kwalifikacje. Finał wydawał się być ciężki, ponieważ zarówno my i Movistar Riders graliśmy już kilka godzin.

Uważasz, że system eliminacji był dobry? Nie lepiej, żeby organizatorzy rozkładali spotkania na kilka dni, aby nie siedzieć przy komputerze po dziesięć godzin?

Myślę, że kwalifikacje na 64 drużyny można rozbić na dwa dni. Kosztem tego półfinał, który był już meczem o wejście do zamkniętych kwalifikacji mógłby być w systemie BO3, a nie BO1 jak było w tym przypadku.

Mimo wszystko – chyba ostatecznie poza zmęczeniem towarzyszyły Wam same pozytywne emocje, prawda?

Po ostatnim okresie słabszej gry w turnieju X-BET Invitational chcieliśmy się przełamać. Włożyliśmy sporo pracy w treningi, żeby wyjść na prostą i poprawić naszą stabilność. Oczywiście po zakwalifikowaniu sie byliśmy zadowoleni i otrzymaliśmy nową dawkę motywacji.

A jak było z presją? Czuliście, że musicie w końcu przejść przez jakieś kwalifikacje pomyślnie?

Wydaje mi się, że nie odczuwaliśmy takiej presji. Skupiamy się tylko i wyłącznie na poprawianiu naszej gry i jesteśmy świadomi tego, że jak wszystko doprowadzimy do perfekcji – osiągnięcia przyjdą same.

Za Wami też pierwszy sezon ESEA MDL. Niby bez play-offów, ale utrzymanie zapewnione, także chyba i tak jesteście zadowoleni?

Przed sezonem naszym celem minimum było właśnie utrzymanie się na kolejną edycję. Zrobiliśmy to. W trakcie rozgrywek jednak nie raz pomyśleliśmy o tym, że mamy szanse na play-offy. Zabrakło powtarzalności i jestem pewny, że w kolejnym sezonie poprawimy ten aspekt.

Myślisz, że w nadchodzącym sezonie, który daje możliwość awansu do ESL Pro League będziecie w stanie o niego powalczyć?

Tak jak już wspominałem, wiemy nad czym pracować. Z treningu na trening się rozwijamy i dążymy do wspólnego celu. ESL Pro League nie będzie łatwe do zdobycia, ale zapewniam Was, że powalczymy z całych sił!

Który mecz z zakończonej już fazy zasadniczej ESEA MDL zapadł Ci najbardziej w pamięci i dlaczego?

Myślę, że najbardziej zapamiętałem pojedynek z Japaleno (obecnie Chaos). Na Nuke'u po stronie terrorystów powróciliśmy i doprowadziliśmy do dogrywki, po której wygraliśmy 19-17 z liderem tabeli. Było to starcie pełne emocji… oczywiście po zakończeniu tych pozytywnych. <śmiech>

Odchodząc od tematu tej ligi… słyszałem, że podpisaliście półroczne kontrakty z PACT. To prawda?

Tak, dobrze słyszałeś. Dogadaliśmy się z PACT na kolejne pół roku współpracy. Bardzo długo negocjowaliśmy warunki umowy. Myślę, że teraz są one idealne dla obu stron.

Czyli współpraca coraz lepiej Wam się układa?

Pierwszy raz poczułem taką otwartość od organizacji. Mogliśmy porozmawiać z zarządem o każdym punkcie. Czujemy się pewnie, mamy do siebie zaufanie, PACT postarał się o to, żebyśmy dalej działali razem. Zapewniają nam wszystko, czego potrzebujemy.

Czym różni się organizacja Marcina 'padre' Kurzawskiego od innych?

PACT odróżnia szczerość i otwartość zarządu na jakiekolwiek dyskusje. Czujemy się wszyscy jak w jednej dużej rodzinie… w sumie ciężko się nie czuć, gdy szefem jest Padre (z hiszpańskiego: ojciec). Oczywiście żarcik, głównie chodzi mi o atmosferę na wydarzeniach, gdzie oprócz drużyny przyjeżdża staff. Jest to naprawdę świetne uczucie spotkać się z tymi ludźmi.

Ostatnio ogłosiliście nowego, tytularnego sponsora – firmę Actina. Mógłbyś coś powiedzieć o tej współpracy?

Actina przede wszystkim wspiera nas sprzętowo. Aktualnie testujemy kilka konfiguracji komputera, aby wybrać ten najlepszy dla profesjonalnego gracza, czyli najbardziej wydajny. Jesteśmy z nimi w ciągłym kontakcie i rozmawiamy o każdym aspekcie. Chcemy wspólnymi staraniami finalnie uzyskać najlepszą z możliwych wersji – gamingową bestię.

Wracając do gry. Jak oceniasz nową panoramę w CS:GO?

Panorama już jest po kilku akualizacjach. Osobiście podoba mi się. Przede wszystkim rozszerzone statystyki, takie jak obrażenia od granatów i oślepieni wrogowie – pomaga to w treningu. Wydaje mi się, że jest bardziej przejrzysta i po prostu ładniej wygląda.

Wiele osób twierdzi, że ten tytuł traci graczy casualowych. Co takiego Twoim zdaniem powinno zrobić Valve, aby znowu obudzić hype na CS-a?

Cokolwiek… <śmiech> Valve od pewnego czasu mówiąc kolokwialnie olewa tę grę. Panorama to pierwszy krok w dobrym kierunku. Co zrobić, żeby casuale wrócili? Powrót handlu, nowa operacja i skiny, lepszy system rankingowy, dobry program walki z cheaterami, wprowadzenie nowego silnika, a może CS:GO free to play?

We wrześniu udajecie się do Danii na finały Cross Border Esport. Nie jesteście faworytem, ale jako jedyni będziecie tam reprezentować Polskę. Czy to dodatkowa motywacja?

Jest to na pewno dodatkowa motywacja. Chcemy godnie reprezentować polskie barwy za granicą i dążymy do tego, żeby do turniej przygotować się jak tylko najlepiej potrafimy.

Można śmiało powiedzieć, że ubiegłoroczne CBE rozpoczęło ciekawą historię AGO Esports, które z dnia na dzień rozwija się zarówno jako drużyna, jak i firma. Myślisz, że możecie pójść śladem Jastrzębi?

Nie lubię porównań do innych. Chcemy jako drużyna napisać swoją, mam nadzieję, że piękną historię. Wszystko idzie w dobrym kierunku, zobaczymy co przyniesie przyszłość.

Chciałem też zwrócić uwagę na fakt, że długo trzymacie się bez zmian. Jaki jest na to sposób?

Budowanie drużyny na mocnych fundamentach. Zaufanie do całej formacji i wspólne stawianie kroków do przodu. Trzeba też pamiętać, że wymiana zawodnika nie jest jedynym rozwiązaniem problemów.

Nie uważasz, że niektóre polskie formacje szukają roszad trochę na siłę? Mam wrażenie, że czasem zespoły nawet nie próbują naprawić problemu, jaki pojawia się wewnątrz…

Czasami tak się zdarza. Według mnie zawodnicy kierują się za bardzo emocjami i faktycznie nie próbują naprawić problemów wewnątrz i idą na łatwiznę myśląc, że zmiana jest jedyną możliwością.

Podpytam Cię też trochę o Waszą współpracę z Mateuszem Salwa, czyli trenerem mentalnym. Czujecie jakieś efekty po rozmowach z nim?

Nasza współpraca zaczęła się kilka miesięcy temu. Cała drużyna i staff są zgodni co do tego, że ma to pozytywny wpływ na graczy jak i na nasze wyniki oraz nastawienie. Bardzo dziękujemy Mateuszowi za pomoc i jego wkład w nasz rozwój.

Czy w Twojej karierze był moment, że pomyślałeś, aby skończyć z graniem? Jeśli tak, to co zmotywowało Cię do tego, żeby dalej być zawodnikiem w CS:GO?

Póki co jeszcze nie miałem zamiaru kończyć z grą. Wszystko układa się pomyślnie i idzie do przodu, więc nie mam powodu, aby „zawiesić myszkę kołku”.

Domyślam się, że masz wsparcie rodziny w tym co robisz.

Na początku mojej gry, cała rodzina miała mieszane odczucia co do esportu. Teraz wiele się zmieniło i zamiast to wypierać, wiele bliskich mi osób zainteresowało się bardziej tym co robię. Rodzice i rodzeństwo oglądają ważniejsze mecze, jeżeli tylko mają czas, a jeżeli nie to po prostu pytają o wyniki i o to, co się dzieje w drużynie.

Zmieniając temat… wrócę jeszcze do ESL Mistrzostw Polski. Ostatnio trzecie miejsce i awans do ESEA MDL. Teraz pora na podniesienie trofeum?

Spokojnie, to za wcześnie na takie spekulacje. Póki co zaczyna się sezon zasadniczy. Naszym celem jest awans na finały LAN-owe. Oczywiście aspirujemy do największych osiągnięć, ale nie chcę tutaj składać żadnych obietnic.

Na koniec może chcesz coś dodać od siebie, dla fanów PACT?

Przede wszystkim chciałbym podziękować za Wasze wsparcie w ostatnim czasie. Jesteście dla nas wielką motywacją i chciałbym, żeby tak pozostało. Trzymajcie się z nami kiedy wygrywamy i mamy słabsze okresy gry. Bardzo też dziękuję za każdą konstruktywną krytykę dla nas, to naprawdę pomaga! #PACTit