Wczoraj w godzinach popołudniowych wystartowały finały czwartego sezonu ligi ESL Pro League. Czas rzucić okiem, co się wydarzyło pierwszego dnia.

Wyniki wczorajszych spotkań

  • Canada OpTic Gaming 16:2 United States Team Liquid
  • Brazil Immortals 5:16 France EnVyUs
  • European Union mousesports 16:12 United States Team Liquid
  • United States Cloud9 16:14 European Union FaZe Clan
  • European Union NRG 3:16 Denmark dignitas
  • Brazil SK Gaming 10:16 Sweden Ninjas in Pyjamas
  • United States Cloud9 16:9 European Union NRG
  • Denmark dignitas 16:14 Sweden Ninjas in Pyjamas

Aktualna sytuacja w tabelach

Grupa A:

  1. Canada OpTic Gaming 1-0 (16:2)
  2. France EnVyUs 1-0 (16:5)
  3. European Union mousesports 1-0 (16:12)
  4. Brazil Immortals 0-1 (5-16)
  5. United States Team Liquid 0-2 (14:32)
  6. Sweden fnatic

Grupa B:

  1. Denmark Team Dignitas 2-0 (32-17)
  2. United States Cloud9 2-0 (32-23)
  3. Sweden Ninjas in Pyjamas 1-1 (30-26)
  4. European Union FaZe Clan 0-1 (14-16)
  5. Brazil SK Gaming 0-1 (10-16)
  6. European Union NRG eSports 0-2 (12-32)

Kilka słów podsumowania

Pierwszy dzień nie obył się bez niespodzianek. Zazwyczaj właśnie podczas inauguracji turnieju zdarza się ich najwięcej. Team Liquid sromotnie przegrało z OpTic Gaming, nie stawiając jakiegokolwiek oporu. Zespół, który jeszcze nie dawno mierzył się z najlepszymi drużynami na świecie, nie potrafi wygrać więcej nić dwóch rund przeciwko ekipie z poza pierwszej dziesiątki. Niektórych mogła zdziwić gra Cloud9, którzy wczoraj pokazali klasę. Wygrali obydwa swoje spotkania. Od przyjęcia w swoje szeregi autimatica ich gra wygląda o niebo lepiej. Są mocniejsi, bardziej zdecydowani, pewni siebie i to wykorzystują. Nie lada zaskoczeniem może być sytuacja Ninjas in Pyjamas. Zawodnicy NiPu uporali się z Brazylijczykami z SK Gaming, a następnie przegrali bardzo bliskim wynikiem z dignitas. Duńczycy w tym momencie dysponują niesamowitą formą. Od przyjęcia cajunb w swoje szeregi, poczynili wielkie postępy. Pokazali, że mogą wygrać i ten turniej, podtrzymując dobrą passę z EPICENTER: Moscow.