Krótko trwała przygoda Emeritos Banditos w play-offach ESEA Open. Polacy przegrali w pierwszej rundzie z Excellency 0:2 i tym samym odpadli z turnieju.

  • Poland Emeritos Banditos 0:2 Bulgaria Excellency (Train 2:16, Inferno 4:16)

Spotkanie już od samego nie szło po myśli Emerytów. Zespół Izaka przez bardzo długi okres nie mógł zdobyć swojego pierwszego punktu, tym samym już po kilkunastu minutach tracił do rywali kilka rund. Polacy nie radzili sobie z atakami, nie byli w stanie przebić się przez  bułgarską tarczę chroniącą oba bombsite'y. W rezultacie na tablicy wyników widniał fatalny wynik – 2:13. Po zmianie stron Excellency tylko dokończyło wyrok na rywalach i zmiażdżyło ich 16:2. Wynik dla Emeritos Banditos byłby jeszcze gorszy, gdyby Izak nie ugrał jednego clutcha. Niemniej jednak Excellency potwierdziło, że znakomicie się przygotowało taktycznie – Bułgarzy idealnie rotowali, skracali pozycje i blokowali poszczególne sektory mapy, maksymalnie utrudniając przeciwnikom grę. Ponadto ekipa siidery po prostu bardzo dobrze strzelała.

Drugą mapą meczu było Inferno. Poza Jarosławem „pashaBiceps” Jarząbkowskim wszyscy Polacy nadal odstawali od swoich rywali i nie mieli z nimi szans w strzeleckich starciach. Efekt był bardzo szybko widoczny – Excellency po raz kolejny budowało przewagę i na półmetku spotkania osiągnęło wynik 12:3. Po zmianie stron Bułgarzy dokończyli dzieło zniszczenia, wygrywając z Polakami 16:4. Excellency tym samym udowodniło, że w pełni zasłużenie zajęło 6. miejsce w fazie zasadniczej, mając na koncie jedynie dwie porażki na 16 rozegranych spotkań.

Emeritos Banditos ostatecznie jedynie utrzymują się w lidze ESEA Open. Mimo to projekt złożenia drużyny to przede wszystkim sukces ze względu popularności – czwartkowy mecz zgromadził kilkadziesiąt tysięcy widzów na wszystkich kanałach streamerów.