Wczoraj późnym wieczorem poznaliśmy najlepszą drużynę w ramach cs_summit 7. Zostało nią Virtus.pro, które w finale pokonało fnatic!

Virtus.pro przystąpiło do sezonu nie dokonując podczas zimowej przerwy żadnych zmian. Zresztą – ciężko się dziwić, skoro 2020 rok kończyło w świetnym humorze, bowiem zgarnęło dwa trofea z rzędu – FLASHPOINT 2 DreamHack Open December. Inaczej wyglądało to natomiast u fnatic, czyli finałowego przeciwnika Virtusów z zakończonego wczoraj wydarzenia – cs_summit 7. Szwedzi po słabych 12. miesiącach uznali, że potrzeba im odświeżenia. Przesunęli zatem Robina „flusha” Rönnquista na ławkę rezerwową, a lukę w wyjściowej piątce wypełnili Jackiem „Jackinho” Strömem Mattsonem.

Grono Andreasa „Samuelsson” Samuelssona po dokonaniu roszady nareszcie się obudziło. Pewnym krokiem wyszło z grupy osiągając bilans 2/0 – tak samo jak VP. Następnie triumfowało 2:1 nad Cloud9 i 2:0 nad Heroic. W tym samym czasie zespół z regionu CIS wygrał spotkania przeciwko Ninjas in Pyjamas mousesports – oba rezultatem 2:0.

Tak właśnie doszło do decydującego starcia między fnatic Virtus.pro. Finał cs_summit 7 nie był jednak pełnym pojedynkiem BO3. Reprezentanci legendarnej marki z Rosji najpierw po zaciętym meczu cieszyli się z wyniku 16:14 na Inferno, a chwilę później dopięli swego zwyciężając 16:8 na Vertigo. Ich portfele wzbogaciły się więc o równe $100 000, a szwedzkiej ekipy o połowę wspomnianej kwoty. Nagrodę MVP turnieju od HLTV otrzymał Dzhami „Jame” Ali.