Za nami kolejny mecz Niedźwiedzi w ramach cs_summit 5. Podopieczni Kubena dostarczyli nam masy emocji, ostatecznie przypisując jedną mapę na swoje konto.

European UnionOG

1

Faza grupowa
cs_summit 5
Format – 2xBO1

Mirage
(10:5; 5:10; 0:4)

Train
(11:4; 4:11; 4:2)

Poland Virtus.pro

1

Mirage

Pojedynek wspaniale rozpoczął się dla Virtus.pro, które wygrało rundę pistoletową oraz kolejną potyczkę. Ich przeciwnicy odpowiedzieli jednak już w pierwszej rundzie z pełnym wyposażeniem. To właśnie od tego momentu zaczęli dominować ekipę z naszego kraju. Zdobyli dziewięć punktów z rzędu, a całą połowę przypisali na swoje konto wynikiem 10:5.

Sytuacja w drugiej części lokacji nie miała zamiaru zbyt szybko się poprawić. Niedźwiedzie przegrały drugą pistoletówkę oraz dwie kolejne potyczki. OG bardzo mocno przybliżyło się do zwycięstwa na mapie. Tymczasem Polacy zaczęli powoli zbliżać się do rywala. Im bliżej końca, tym potyczka stawała się coraz bardziej napięta dla obu drużyn. Zespół Snaxa pomimo przejściowych problemów zdołał doprowadzić do dogrywki. W nich nasi rodacy wręcz nie pozostawili cienia wątpliwości, kto jest lepszy w tym spotkaniu. Nie oddali żadnej rundy, co oznacza, że triumfowali na Mirage 19:15.

Train

Początek planszy, mimo rozpoczynania po stronie atakującej był dość udany dla formacji MICHA. Zdobyła cztery punkty, przy zaledwie jednej odpowiedzi ze strony oponenta. Później jednak sytuacja diametralnie się odwróciła. Zawodnicy OG zaczęli grać jak natchnieni, nie pozostawiając większych szans naszym rodakom. Zdobyli aż dziesięć rund z rzędu, dzięki czemu zakończyli pierwszą połowę wynikiem 11:4.

Druga faza mapy miała okazać się łatwiejsza dla Virtus.pro. Tak też się stało, a Polacy sukcesywnie zbliżali się do rywala. OG nie zdołało zakończyć spotkania, mimo iż posiadali cztery rundy zapasu. Sytuacja sprawiła, że byliśmy świadkami dogrywki. Niedźwiedzie nie poradziły sobie z szybkim wejściem oponenta, lecz kolejne dwie potyczki dopisali na swoje konto bez większych problemów. Skład valde nie zmierzał się jednak poddawać i już po chwili doprowadzili do wyrównania. Kolejne dwa starcia należały jednak do rywali Polaków, którzy wygrali pociągi 19:17.