Niesamowite starcie między Wisłą All in! Games Kraków a KGG skłoniło nas do rozmowy z jednym z graczy, którzy brali udział w tym widowisku. Do wywiadu zaprosiliśmy cranka.

Olaf „Szeregowy” Ostrowski: Jesteśmy świeżo po Waszym wygranym meczu przeciwko Wiśle All in! Games Kraków. Nie było łatwo, ale jednak daliście radę zaskoczyć. 

Michał „crank” Krystyniak: Tak, myślę że dużą naszą zaletą był fakt, że graliśmy tą piątką wcześniej, gdy testowaliśmy różnych zawodników w AVEZ. Dzięki temu komunikacja stała na niezłym poziomie. Każdy z nas wiedział czego się spodziewać lub czego oczekiwać po danym zawodniku. Sądzę również, że wybór mapy nam sprzyjał. Lubimy rywalizację na Trainie, tak jak Wisła.

Wspomniałem już o tym, że pojedynek był zacięty, ale… wcale nie musiał taki być. Prowadziliście przecież bardzo wysoko i wydawało się, że dopięcie swego będzie formalnością, a jednak powrót od szpero i spółki się pojawił. Czym był on spowodowany? 

Chłopaki z przeciwnej drużyny od pewnego momentu świetnie kontrolowali to, co się dzieje na mapie. Zaskakiwali nas różnymi atakami. Sporo mieszali. Po prostu ciężko było przewidzieć, co finalnie będą chcieli zrobić. Do tego resety ekonomiczne pomagały im zbliżać się do nas. Było gorąco, ale ważne, że wyciągnęliśmy triumf.

Muszę o to zapytać – czy macie w planach coś robić w tym składzie, czy raczej wypad do Poznania, to jednorazowa sprawa?

Nie, na pewno nie. To jest typowy LAN, na który chcieliśmy się przejechać mixem i tyle. Każdy z nas otrzymał jakieś oferty, także nie ma szans, żeby było coś poważnego z KGG.

Czyli już masz jakieś plany na przyszłość? 

Tak, mam coś na oku.

Zdradź nam coś. 

Będzie ciekawie i nie będzie to w Polsce.

Więc chcesz iść w tym kierunku, co np. stark i wynieść się z polskiej sceny? 

Znaczy… może nie do końca tak chciałem, ale otrzymałem taką ofertę, że po prostu ciężko z niej nie skorzystać. Ktoś, kto się do mnie zgłosił zapewnia bardzo dobre zaplecze.

Ostatnie pytanie… z jakiego regionu będzie Twoja nowa formacja? 

Z Europy.