Counter Pit League powoli dobiega końca. Od rana rozgrywane są mecze półfinałowe. Pierwszy z nich został rozegrany między Virtus.pro, a Natus Vincere, które zwyciężyło  i teraz zagra w finale ze zwycięzcą spotkania Astralis vs. NRG.

Z lekkim opóźnieniem wynoszącym godzinę rozpoczął się pierwszy półfinał Counter Pit League. Do walki o miejsce w finale stanęli ze sobą nasi rodacy z Virtus.pro i ekipa z Na`Vi. Dokonano następującego wyboru map:

1. Virtus.pro odrzuciło Dust2
2. Natus Vincere odrzuciło Cache
3. Natus Vincere wybrało Overpass
4. Virtus.pro wybrało Train
5. Natus Vincere odrzuciło Inferno
6. Virtus.pro odrzuciło Cobblestone.

W związku z tym pierwszą mapą spotkania był Overpass, drugą Train, a ostatnią decydującą Mirage do której nie doszło.

de_overpass: 16:14

Virtus.pro rozpoczęło spotkanie po stronie antyterrorystów i niestety polegli przy pierwszej rundzie pistoletowej fundując przeciwnikom lekką przewagę do wyniku 3:0. Na szczęście potem nasi rodacy szybko zaczęli odzyskiwać rundy wychodząc na prowadzenie przy 5:4 i wygrywając pierwszą połówkę 10:5. Po wygraniu rundy pistoletowej nadal brali górę nad przeciwnikiem. Nie zabrakło potknięć Virtusów, co bardzo szybko wykorzystywali zawodnicy Natus Vincere, którzy zaczęli piąć się do góry do wyniku 14:13. Zostało to ukrócone po pauzie-VP doprowadzili do remisu 14:14, ale polegli w następnej rundzie. Pod lekka presją przegrali również punkt meczowy. W ten sposób pomimo zauważalnych zmian w grze Virtus.pro niestety pierwsza mapa spotkania z wynikiem 16:14 wpadła na konto Natus Vincere.

de_train: 16:12

Pierwsza runda pistoletowa ponownie należała do Na`Vi będącego po stronie antyterrorystów i kolejny raz mieliśmy sytuację przewagi 3:0 oraz powolnego odzyskiwania punktów. Virtus.pro w ładnym stylu zdobyło trzy kolejne rundy wychodząc na prowadzenie, które zdołało utrzymać bez żadnej straty aż do wyniku 7:3. Wtedy Natus Vincere zdobyło czwartą rundę na swoje konto, która minimalnie wytrąciła Virtusów z ciągłości w zdobywaniu punktów. Pierwsza połówka i tak wpadła na ich konto z wynikiem 9:6.  Druga runda pistoletowa została rozegrana dość wolno-terroryści do ostatniej chwili zwlekali z podłożeniem bomby, co wyszło na ich korzyść i pierwszy punkt drugiej połówki należał dla Natus Vincere. Następne siedem również zdobyli na swoje konto i wyszli na zdecydowane prowadzenie. Virtus.pro w końcu udało się zdobyć rundę mając trzy punkty straty (13:10), ale niestety ich przeciwnicy okazali się silniejsi. Druga mapa zakończyła się zwycięstwem Na`Vi z wynikiem 16:12.

Finalnie całe spotkanie wygrało Natus Vincere 2:0 i zawalczy w finale ze zwycięzcą meczu Astralis vs. NRG.