Coś się kończy, żeby coś mogło się zacząć - JW poza składem fnatic

20.07.2021 Olaf Ostrowski
@borodasltv | StarLadder

Fnatic przyszło dziś do społeczności z kolejnym ogłoszeniem dotyczącym składu CS:GO. Ponownie doszło do pożegnania – tym razem z prawdziwą legendą klubu Jesperem „JW” Wecksellem.

Wspomniana we wstępie marka od ponad roku osiąga bardzo słabe rezultaty na światowej arenie CS:GO. Jej drużyna w pełni złożona ze szwedzkich zawodników nagle przestała działać i nie znalazła złotego środka, który pozwoliłby jej wrócić na odpowiedni tor. W efekcie zatem Andreas „Samuelsson” Samuelsson po wielu dyskusjach z resztą osób odpowiedzialnych za przyszłość formacji zdecydował się rozpocząć przebudowę zespołu.

Jako pierwszy na ławkę rezerwowych usiadł Maikil „Golden” Selim. Po prowadzącym przyszła pora na legendę organizacji. Mowa o Jesperze „JW” Wecksellu! Zarówno JW jak i KRIMZ na początku 2019 roku podpisali trzyletnie kontrakty, co oznacza, że zostaną wolnymi agentami dopiero za około pół roku. JW w swoim lakonicznym oświadczeniu poinformował, że w przyszłości nie wyklucza zajęciem się grą w VALORANTA.

Aktualnie w dywizji pozostali zatem – Freddy „KRIMZ” Johansson, Ludvig „Brollan” Brolin, Jack „Jackinho” Ström Mattsson oraz wyżej podany szkoleniowiec. Niewykluczone jednak, że ktoś jeszcze się z nią pożegna, bowiem nie zakomunikowano, że to koniec rozstań. Brytyjska organizacja potwierdziła również wcześniejsze doniesienia o tym, że po raz pierwszy w historii otworzy się na skład międzynarodowy, a nie składający się głównie ze Szwedów. Przypomnijmy, że niedawno pojawiły się plotki o rzekomych rozmowach między x-kom AGO oraz fnatic dotyczących wykupienia Miłosza „mhLa” Knasiaka. Scenariusz ten staje się więc coraz bardziej realny.

Jesper „⁠JW⁠” Wecksell to jeden z najlepszych graczy wczesnej ery CS:GO. Jako snajper pomógł fnatic zdobyć trzy puchary podczas sześciu pierwszych Majorów – DreamHack Winter 2013, ESL One Katowice 2015, and ESL One Cologne 2015. W latach 2013 – 2015 lądował liście najlepszych 20 zawodników roku przygotowanych przez HLTV. Jednak w minionym półroczu 26-latek był cieniem samego siebie, wypracowując sobie drastycznie niski rating – 0.86.

Inne tego autora