Rozpoczęły się półfinały Intel Challenge Katowice 2016. W pierwszym półfinale w szranki stanęły dwie amerykańskie drużyny Team Karma oraz CLG red.

Team Karma na swojej mapie, de_inferno wygrały rundę nożową i wybrały łatwiejszą stronę antyterrorystów. Rozpoczęły wręcz idealnie, pistoletówkę zwyciężyły bez żadnych strat, zdobywając za ciosem kolejne 4 rundy. Przy wyniku 5:0, zawodniczki CLG red przełamały się i udało im się „wyrwać” dwa punkty oponentkom. Gdy Team Karma prowadziły 8:4, ich przeciwniczki wzięły pauzę taktyczną. Problemem CLG red nie było wejście na bombsite i podłożenie bomby, lecz jej obrona, gdy już tykała. Niemalże w każdej rundzie zdobywały BS'a, lecz rzadko dzięki temu wygrywały rundę. Pierwsza połowa skończyła się 10:5 z korzyścią dla Team Karma. Po tym jak druga pistoletówka wpadła na konto Team Karma, mogłoby się wydawać, że to one bez większych problemów wygrają tę mapę. Dziewczyny z przeciwnego zespołu obudziły się i zdołały doprowadzić do dogrywki, mimo że pierwsza połowa wyglądała bardzo jednostronnie. Od tego momentu spotkanie zrobiło się niezwykle wyrównane i skończyło się dopiero po drugiej dogrywce wynikiem 25:23 dla Team Karma.

Druga mapa – de_mirage, był o dziwo wyborem CLG red. O dziwo, bo to Team Karma nie raz pokazywały, że znakomicie czują się na tej mapie. Można było się spodziewać, że dziewczyny z CLG zbanują tę mapę, lecz jednak tak się nie stało. Początkowo znów dominowały zawodniczki z Karmy. Gdy miały prowadzenie 8:1, CLG red obudziły się i zaczęły wracać do meczu. Pierwsza połowa skończyła się wynikiem 9:6, dla Team Karma. Druga połówka zaczęła się dobrze dla CLG red, ponieważ wygrały rundę pistoletową co pozwoliło im się rozpędzić i udowodniły one, że wybór tej mapy nie był przypadkiem. Wygrały one 16:11.

Trzecią mapą był de_cache. Tutaj CLG red nie dały się zaskoczyć i prowadziły wyrównane pojedynki od samego początku. Dzięki temu, pierwsza połowa zakończyła się bardzo bliskim wynikiem, czyli 8:7 dla Team Karma. Już w pierwszej rundzie, drugiej połówki, CLG red wyrównały wynik wygrywając pistoletówkę, jednakże dziewczyny z Karmy zaskoczyły swoje oponentki i udało im się wygrać następną rundę tylko na pistoletach. Znów obydwie drużyny zaczęły grać runda za rundę i doszło po raz kolejny w tym spotkaniu do dogrywki. Jak to zazwyczaj bywa w tak wyrównanych pojedynkach, wygrywa ten, kto okaże się mocniejszy psychicznie. Tym razem okazały się to zawodniczki z CLG red, wygrały 19:17 zapewniając sobie miejsce w finale.

W finale staną w szranki ze zwycięzcą pojedynku LDLC fe/WRTP.