Jak wiadomo – dziś na scenie miał miejsce dość głośny transfer. Cloud9 wykupiło bowiem Patricka „es3tag” Hansena z Astralis. Na ławce rezerwowej duńskiej organizacji pozostał już zatem tylko Lucas „Bubzkji” Andersen, który także mógł pójść śladem Patricka, jeśli znalazły klub, który byłby nim zainteresowany.

Lucas „Bubzkji” Andersen podpisał umowę z Astralis w ostatni dzień lipca. Był wtedy po przygodzie z MAD Lions i z pewnością liczył, że przejście do grona Danny'ego „zonic” Sørensena pozwoli mu rozwinąć skrzydła. W końcu trafił do zespołu, który w przeszłości wygrywał praktycznie wszystkie możliwe zmagania na scenie. Było się więc od kogo uczyć CS-a na najwyższym poziomie.

Debiut Lucasa odbył się na ESL One Cologne 2020. Razem z Patrickiem „es3tag” Hansenem załatał w drużynie z Danii luki po Lukasie „gla1ve” Rossanderze i Andreasie „Xyp9x” Højsleth, czyli duecie, który udał się w tamtym czasie na przerwę od CS-a w wyniku objawów wypalenia zawodowego. Na następne wydarzenie, którym było ESL Pro League S12 wrócił gla1ve i tym samym w wyjściowej piątce nie było miejsca zarówno dla Bubzkjiego, jak i es3tagaAstralis musiało wybrać jednego z nich i z początku padło na tego pierwszego, lecz na następne spotkania zapraszano tylko i wyłącznie drugiego. Hansen prezentował się tak dobrze indywidualnie, że nie było potrzeby, aby do akcji wkraczał Andersen. Zresztą – to właśnie z Patrickiem ekipa sięgnęła po trofeum EPL-a.

Nie tak dawno ogłoszono natomiast, że zbliża się powrót Xyp9xa, zatem mogliśmy się domyślać, że gdy tylko mistrz clutchów będzie w pełni gotowy – nie znajdzie się ani jeden slot w głównym składzie dla rezerwowych. Szczęście uśmiechnęło się jednak do es3taga, którego do swojego Kolosa wykupiło Cloud9. W Astralis w roli dodatkowego gracza został już jedynie Bubzkji. Jak się okazało – on także dostał opcję opuszczenia formacji, jeżeli znajdzie organizację, która będzie zainteresowana dokonaniem transferu. Poinformował o tym na Twitterze. Najwidoczniej póki co nikt się do niego nie odezwał w kwestii współpracy, ponieważ nie ma żadnych doniesień dotyczących odejścia Andersena z paczki Emila „Magisk” Reifa.