Za nami Wielki Finał BLAST Rising, w którym Endpoint podjęło HAVU. Ostatecznie z triumfu po trzech mapach cieszyli się Finowie!

  • United Kingdom Endpoint 1:2 Finland HAVU

Widowisko rozpoczęło się od wybranego przez Endpoint Vertigo. Od pierwszych rund widać było, że Thomas i spółka nie bez powodu zdecydowali się grać na tej lokacji. Świetnie kontrolowali bowiem przebieg meczu występując w ataku. Efektem tego było prowadzenie 11:4 po połowie numer jeden.

Zmiana stron wpłynęła jednak pozytywnie na HAVU, które mimo porażki w drugiej pistoletówce, nie podłamało się, uzbierało fundusze na zakup ekwipunku i ruszyło w pogoni za enemy. Oczywiście z początku mało kto wierzył, że Finom uda się dokonać powrotu z rezultatu 4:13, ale oni nawet przez moment nie zwątpili w swoje możliwości i udowodnili, że mają serce do walki doprowadzając do dogrywki! W niej natomiast minimalnie lepsza okazała się ekipa Surreala – posmakowała wygranej 19:17.

Obie formacje otrzymały rzecz jasna kilka minut przerwy, a następnie wróciły do rywalizacji. Tym razem mierzyły się na Trainie, czyli jednej z lepszych map fińskiej paczki. Drużyna ZOREE idealnie weszła w pojedynek zgarniając 4 punkty z rzędu, lecz nie potrafiła utrzymać inicjatywy. Oddała ją Endpoint, które grając w CT starało się wypracować jak największą przewagę. Koniec końców grono robiina mogło być zadowolone, gdyż przed drugą częścią zmagań tablica wyników wskazywała 10:5 dla nich.

Co czekało nas dalej? To, do czego przyzwyczaiło nas HAVU na Vertigo, czyli gigantyczne emocje związane z ich comebackiem! Znowu gracze z Finlandii nie pozwolili dokończyć dzieła zniszczenia rywalowi i dzięki praktycznie perfekcyjnej postawie w defensywie zwyciężyli 16:14.

O tym, kto zajmie pierwsze miejsce w BLAST Rising zadecydował Dust2. Po poprzednich potyczkach spodziewaliśmy się na nim kontynuacji zaciętego boju, lecz najwidoczniej Endpoint zabrakło na to sił. Po piętnastu rundach przegrywało 1:14.

Choć w tym spotkaniu byliśmy już świadkami pięknych powrotów, to w tym przypadku ciężko było wierzyć, że HAVU wypuści taką szansę na triumf z rąk. Finowie nie popełnili żadnych głupich błędów i zamknęli mecz – 16 do 3, wzbogacając tym samym swój portfel o 16 tysięcy euro.