Drugi dzień zmagań na BLAST Premier Spring 2022 przyniósł dość sporo niespodzianek. Pozytywnym zaskoczeniem okazało się OG, zaś nie do poznania była wręcz beznadziejna dyspozycja Natus Vincere.

Szokująca wpadka Natus Vincere z MIBR i kosmiczny debiut Nemanji „nexy” Isakovicia w OG przeciwko Astralis. Tak zaczęła się sobotnia rywalizacja na BLAST Premier Spring 2022. Wieczorne mecze jasno wyklarowały podział w grupie B. Co szokujące, będące faworytem NAVI, zajęło w niej…ostatnie miejsce. Ukraińska organizacja zaliczyła kolejną porażkę, tym razem z wspomnianym Astralis. Konsekwencją pomyłek będzie mecz „o życie”, jaki obecny lider światowego rankingu zagra w czwartek (rywal jeszcze nie jest znany). Trzecia lokata przypadła dla MIBR, które to nie zdołało wycisnąć nic poza pokonaniem Natus Vincere.

Starcie na szczycie sprowadziło się więc do meczu OG z Astralis. Europejski mix już raz uporał się z Duńczykami i jak się szybko okazało, miał idealny plan na powtórzenie tego czynu. Inferno zagrane przez nexę i spółkę było wprost znakomite. Bardzo agresywny styl gry, kapitalne czytanie intencji rywala, ogromna dawka pewności siebie. Te aspekty sprawiły, że Gwiazdy nie specjalnie dostały szansę na realne włączenie się do gry. O ile w pierwszej połowie było w miarę wyrównanie, tak druga, grana przez OG po stronie TT, przyniosła kompletną dominację. Praktycznie każdy gracz ze składu dołożył cegiełkę do tego sukcesu, choć istnie tytaniczną pracę wykonał Valdemar „valde” Bjørn Vangså. Na Duńczyka nie było mocnych, co tylko potwierdziły statystyki 30-11 (rating 2.01!).

Tym samym OG poszło śladami G2, meldując się automatycznie w trzeciej rundzie play-offów. Skład kilka dni sobie poleniuchuje, bowiem do rywalizacji wróci dopiero 5 lutego. Ich przeciwnicy zostaną wyłonieni w ciągu następnych kolejek, choć już wiadomo, że hipotetycznie mogą być nim Ninjas in Pyjamas.

European Union OG 16:8 Astralis Denmark (Inferno)