To był wymarzony wieczór dla Liquid! Amerykańskie grono zaskoczyło BIG i przeszło do finału IEM Global Challenge 2o20!

  • Germany BIG 0:2 United States Team Liquid

Zawody wystartowały na Inferno wybranym przez podopiecznych Jasona „moses” O'Toole'a. Amerykanie rozpoczęli rywalizację w ataku, który wyglądał w ich wykonaniu całkiem solidnie. W efekcie wypracowali sobie prowadzenie – 9:6. Po zmianie stron kontynuowali dobrą grę, która pozwoliła im zgarnąć tę mapę wynikiem 16:11. Na szczególne wyróżnienie po potyczce numer jeden zasłużył Jonathan „EliGE” Jablonowski, który wykręcił statystyki – 35/17.

Po kilku minutach przerwy oba zespoły spotkały się ponownie na serwerze – tym razem na Nuke'u. Wspomniana lokacja była zdecydowanie bardziej wyrównana. Od początku do końca nikt nie odpuszczał. Pierwszą połowę minimalnie lepszym rezultatem zakończyło Liquid – 8:7. W drugiej także mocniejsi okazali się być członkowie formacji Jacky'ego „Stewie2K” Yipa, ale aby triumfować nad przeciwnikiem musieli się naprawdę namęczyć. Świadczy o tym fakt, że zwyciężyli – 16:14. Potrzebowaliśmy więc 30. rund, żeby poznać wygranego.

Team Liquid awansował zatem do Wielkiego Finału IEM Global Challenge 2o20. Zmierzy się w nim z Astralis już dziś o 17:00. Na zakończenie sezonu otrzymamy pewnego rodzaju klasyk, bowiem jedni i drudzy w przeszłości niejednokrotnie pojedynkowali się w decydujących meczach prestiżowych wydarzeń. Jedno jest pewne – w tym starciu emocji nie zabraknie!