Za nami pierwszy dzień zamkniętych kwalifikacji do DreamHack Masters Spring. AVEZ przegrało swoje pierwsze spotkanie – z GODSENT. Później jednak Polacy pokonali w dolnej drabince LDLC i tym samym pozostali w rywalizacji.

  • Poland AVEZ 1:2 European Union GODSENT (Overpass 6:16, Inferno 16:14, 8:16)

Pierwszym meczem w turnieju było spotkanie z GODSENT. Europejski team otrzymał  zaproszenie do zamkniętych kwalifikacji i już na pierwszej mapie udowodnił dlaczego. Overpass, mimo że był wyborem AVEZ, to był też istną katastrofą dla Polaków, bowiem już po kilkunastu minutach nasi rodacy przegrywali 0:9! KEi i spółka podreperowali swoją sytuację do przerwy na wynik 4:11. Po zmianie stron wygrana pistoletówka dawała nadzieję na możliwy come-back. Marzenia Polaków szybko zostały jednak zweryfikowane przez GODSENT, które ostatecznie zakończyło mapę wynikiem 16:6. Świetny mecz rozegrali przede wszystkim Maikelele i kRYSTAL.

Druga mapa – Inferno – była już o wiele bardziej wyrównana. Z Polaków możliwe, że zszedł stres, bo wyglądali o wiele inaczej, niż na pierwszej mapie. Efekt? Pierwsza połówka wygrana 8:7. Po zmianie stron trzecia pistoletówka w tym meczu wpadła na konto Ośmiornic. Później pojawiły się jednak spore problemy, w trakcie których GODSENT nadgoniło stratę, a nawet wyszło na niebezpieczne prowadzenie 14:13. Na szczęście AVEZ opanowało nerwy w końcówce i domknęło mapę wynikiem 16:14. Na serwerze zaś oglądaliśmy pasjonującą walkę między Madenem a KEiem. Obaj zawodnicy mieli ponad 25 fragów.

Przyszła pora na decydującą mapę – Traina. Jak dotychczas Polacy radzili sobie bez zarzutu na pistoletówkach, tak tutaj dali się zaskoczyć dwukrotnie i przez to sporo rund uciekło im z konta. Ośmiornice także nie dawały sobie rady z atakami na bs'y rywali i w rezultacie przegrały pierwszą połowę 6:9, mimo gry jako antyterroryści. Po zmianie stron Europejczycy dopełnili dzieła zniszczenia i zakończyli mecz wysokim zwycięstwem 16:8. Znakomity występ zanotował znowu Maden, dołączył do niego jeszcze zehN, który zdobył aż 30 fragów. Tym samym AVEZ spadło do dolnej drabinki.

  • Poland AVEZ 2:0 France LDLC (Train 16:11, Nuke 16:12)

W dolnej drabince Polacy zmierzyli się z LDLC. Na pierwszą mapę Polacy wybrali Traina, odważny wybór biorąc pod uwagę poprzedni mecz. Ośmiornice jednak znakomicie weszły w mecz i szybko wyszły na wysokie prowadzenie 7:1, mimo że grały po stronie terrorystów! Francuzi jednak zdążyli się obudzić, zaliczyć świetną końcówkę pierwszej połowy i nawet ją wygrać. Po zmianie stron nie było już tak kolorowo. Polacy wrócili na ścieżkę zwycięstw i ostatecznie zakończyli mecz wynikiem 16:11.

Drugą mapą był Nuke. Początkowo Francuzi pokazywali, dlaczego wybrali tę mapę i grali bardzo dobrze po stronie terrorystów, wychodząc nawet na prowadzenie 7:3. Tym razem jednak role się odwróciły i powtórzył się niejako scenariusz z pierwszej mapy, w którym to przegrywająca drużyna goni wynik i ostatecznie wygrywa pierwszą połowę – mowa oczywiście o AVEZ. Po zmianie stron Polacy wygrali pistoletówkę i poza kilkoma problemami wygrali również całe spotkanie 16:12. Świetny mecz rozegrał nawrot, który zdobył aż 27 fragów. Na podobnym poziomie zagrali także Markoś i Kylar. Dzięki temu Ośmiornice pozostają w zamkniętych kwalifikacjach i w niedzielę zmierzą się z OG.