Astralis po raz czwarty unosi puchar rozgrywek Esports Championship Series. Duńczycy w finale rozprawili się z Teamem Liquid.

Obie drużyny spotkały się w tym roku po raz dziewiąty, z czego trzeci raz walka ta toczyła się o mistrzostwo danego turnieju. Mimo dobrej dyspozycji Teamu Liquid podczas całego wydarzenia oraz dobrego początku zmagań w finale, Astralis ponownie okazało się lepsze.

EliGE i spółka zaskoczyli chyba wszystkich jeszcze w fazie wyboru map – zdecydowali się aby wielki finał rozpocząć od Vertigo. Astralis do tej pory było niepokonane na tel lokacji, rozgrywając sześć meczów w ciągu ostatnich trzech miesięcy na tej mapie. Liquid już w pierwszej rundzie pokazało przygotowanie pod przeciwnika, wszak wygrali pistoletówkę bez żadnych strat, co doprowadziło do trzypunktowej przewagi. Aż do końca pierwszej połowie Amerykanie prezentowali niemalże idealną stronę broniącą, która zapewniła im wynik 11:4. Jednak zamiana stron przyniosła nam odwrócenie sił, przez co Astralis mimo przegranego force'a po pistoletówce, zdołali odzyskać inicjatywę i błyskawicznie odrobić straty. Walka toczyła się do ostatnich rund i ostatecznie musieliśmy obejrzeć dogrywkę aby wyłonić zwycięzcę. W doliczonym czasie gry Liquid nie oddało ani jednej rundy, przenosząc mecz na mapę Nuke.

Nuke jest niezaprzeczalnie jedną z najlepszych map Duńczyków. Tym razem Amerykanie ponownie otworzyli spotkanie od wygrania pistoletówki i dwóch kolejnych potyczek. Jednak już wtedy Duńczycy pokazali, że nie zamierzają czekać tak długo z nawiązaniem walki, jak na Vertigo. Tym razem na chwilę przed zmianą stron tablica wyników pokazała 8:7 z przewagą dla Duńczyków, a warto zaznaczyć, że grali oni po teoretycznie trudniejszej stronie – atakującej. Pierwsze punkty drugiej połowy ponownie wylądowały na koncie Liquid, lecz tylko gdy Astralis wyposażyło się w karabiny, okazało się niepokonane. Żelazna defensywa przyniosła im zwycięstwo wynikiem 16:11.

Decydująca mapa, Dust2, okazała się być najmniej wyrównaną spośród wszystkich rozegranych w finałowym pojedynku. Astralis od samego początku, aż do końca pierwszej połowy niesamowicie dominowało swoich przeciwników zdobywając prowadzenie 12:3. W drugiej połowie Liquid przegrało pistoletówkę, lecz próbowali powrócić do meczu po wygranym force. Próba jednak nie wystarczyła, wszak Astralis po pięciu przegranych potyczkach, zdołało domknąć mapę wynikiem 16:8.

Astralis okazało się najlepszą drużyną ósmego sezonu ECS, a końcowa klasyfikacja ogólna wygląda następująco:

  •  1. Denmark Astralis – $225,000
  • 2. United States Liquid – $100,000
  • 3-4. Sweden fnatic – $50,000
  • 3-4. United States Evil Geniuses – $50,000
  • 5-6. Brazil MIBR – $25,000
  • 5-6. Sweden NiP – $25,000
  • 7-8. Brazil Sharks – $12,500
  • 7-8. Kazakhstan AVANGAR – $12,500