Astralis kończy rok w wymarzonym stylu. Duńczycy wygrali bowiem IEM Global Challenge pokonując w finale Team Liquid – 3:0!

  • Denmark Astralis 3:0 United States Team Liquid

Na początek obie formacje przystąpiły do rywalizacji na Inferno, które wybrała duńska paczka. W połowie numer jeden występowała w ataku, w którym udało się jej wyjść na prowadzenie – 9:6. Po zmianie stron byliśmy świadkami całkiem wyrównanego pojedynku, natomiast w decydującym momencie inicjatywę przejęło Astralis zamykając tym samym potyczkę wynikiem 16:11.

Szansa na odpowiedź w wykonaniu amerykańskiego grona pojawiła się na Overpassie. Pojawiła się jednak tylko w teorii. W praktyce spotkanie dalej układało się po myśli dupreeha i spółki. W defensywie wyglądali na tyle dobrze, że po 15. odsłonach cieszyli się z rezultatu – 13:2. W drugiej części co prawda przez moment starcie wymknęło im się spod kontroli, ale w odpowiednim momencie się obudzili i dopięli swego triumfując nad rywalem – 16:11.

Dust2, który był trzecią mapą w tym meczu, był również ostatnią nadzieją Liquid. Nadzieją na to, że ten finał potrwa nieco dłużej. Ekipa Magiska zadbała za to, aby zawody się nie przedłużyły. Najpierw w ofensywie wypracowała sobie 8 punktów, a następnie po CT zdominowała przeciwnika zwyciężając 16:10.

Astralis wygrywając Wielki Finał zgarnęło mistrzowski tytuł IEM Global Challenge oraz spory zastrzyk finansowy w postaci $200 000.