W pierwszej rundzie ESL One Cologne 2017 mamy dość interesujące spotkania. Spójrzmy jak wyglądają szansę drużyn w poszczególnych meczach.

European Union mousesports (2.02) vs. Sweden fnatic (1.62)

Nie ma co ukrywać – mousesports w ostatnim czasie zrobiło spory progres. Odkąd dokonali zmian w zespole ich gra wygląda coraz lepiej, a podczas minionych kwalifikacji do Majora udało im się wywalczyć slota na najważniejsze wydarzenie esportowe w roku. Pokazali, że są formacją, która nigdy się nie poddaje i umie się podnieść z samego dna. Przykładem jest mecz z ekipą PENTA Sports, gdzie przegrywali 0:9, a ostatecznie wygrali 16:14. Możemy więc wywnioskować, że „Myszy” z biegiem czasu stają się coraz to lepszą drużyną, a dodatkowo mają bardzo dobrych zawodników pod względem indywidualnym. Przykładem jest choćby ropz, czyli najmłodszy reprezentant mousesports, ale już robiący znaczną różnicę na mapie. Jeżeli chodzi o fnatic, to ciężko stwierdzić co dzieje się z olofmeisterem i spółką. JW ostatnio mówił, że już niedługo wróci ten najlepszy szwedzi CS, ale jak na razie ciężko w to uwierzyć, gdyż Szwedzi stoją w miejscu. Powrót do ich legendarnego składu był mocno zapowiadany, ale póki co daleko im do tej formy, która przynosiła im triumfy na Majorach. Uważam, że „Myszy” będą w stanie zaskoczyć rywala, aczkolwiek sądzę też, że dużo będzie zależało od samej mapy oraz pistoletówek, które jak wiemy są strasznie ważne, gdy format spotkania to BO1.

European Union FaZe Clan (1.21) vs. Denmark Heroic (3.51)

To nie przypadek, że kurs na Heroic jest taki duży, a na FaZe taki mały. Między tymi drużynami jest dość spora przepaść i szanse na niespodziankę są znikome. Warto spojrzeć w przeszłość i popatrzeć na wyniki drużyny karrigana. Duńczyk wraz ze swoim zespołem podczas ostatnich trzech występów offline dotarł do wielkiego finału. Udało im się zwyciężyć SL i-League Season 3, natomiast drugie miejsce zajęli na IEM Katowice 2017 i na finałach ECS Season 3. Są to świetne osiągnięcia, których ewidentnie brakuje u Heroic. Warto też dodać, że duński zespół wymienił niedawno zawodnika (mowa o valde) i teraz zagrają w lekko odmienionej piątce z es3tagiem. Nie wydaje mi się, aby FaZe Clan miał tutaj problemy, by dobrze rozpocząć ESL One Cologne 2017.

Brazil Immortals (2.09) vs. Poland Virtus.pro (1.58)

Immortals radzi sobie ostatnio w miarę dobrze. Nie można powiedzieć, że grają perfekcyjnie, ponieważ widać w ich grze jest sporo chaosu, co zresztą widać po wynikach, które są na styk, ale udowodnili podczas kwalifikacji do Majora, że potrafią się ostro zmobilizować i z każdym walczyć jak równy z równym. Kiedy przyszło im na starcie grać z G2 nie bali się i przegrali dopiero po dobrym spotkaniu, w dogrywkach wynikiem 20:22. Ich rywalem w rundzie numer jeden na ESL One Cologne 2017 jest polski zespół Virtus.pro. Drużyna, która kompletnie przebudowała swoje ustawienia, taktyki po stronie atakującej, gdyż robią wszystko, aby wrócić do dobrej dyspozycji. Ich ostatni turniej zakończył się zwycięstwem, mowa o Adrenaline Cyber League. Czy dadzą radę na Brazylijczyków? Na to pytanie ciężko odpowiedzieć, ale dobrze znamy VP i wiemy, że ich tryb „plow” potrafi się włączyć na te najważniejsze zawody.

Brazil SK Gaming (1.12) vs. Turkey Space Soldiers (4.58)

SK, to brazylijski skład, który pokazuje ostatnio, że ponownie ma ochotę, aby zdominować scenę. Znowu chcą królować i jak na razie udaje im się to w 100%. Poprzednie dwa LAN-y, to dwa triumfy na ich konto, więc widać jak mocno są rozpędzeni. FalleN napisał, że to dopiero połowa planu, jaki mają na swój pobyt w Europie. Chcą zwyciężyć jeszcze w Kolonii i Krakowie. Czy Space Soldiers jest w stanie zatrzymać ich, podczas pierwszego etapu ESL One Cologne 2017? Szczerze w to wątpię, mimo że turecki zespół ma duży potencjał oraz świetnie grających indywidualnie zawodników.

Sweden Ninjas in Pyjamas (1.8) vs. United States Cloud9 (1.8)

Jest to jedne z najbardziej wyrównanych spotkań jakie nas czekają. Przypominam, że Ninjas in Pyjamas wystąpi w Kolonii w nowym składzie. Zamiast friberga, który pożegnał się już ze szwedzkim zespołem, pojawi się REZ, czyli ich nowy nabytek. Określić formy NiP się nie da, gdyż jeszcze oficjalnie nie występowali w aktualnej piątce. Możemy być jednak pewni, że ostro trenują, ponieważ każdy z nich chce wrócić do wygrywania i pokazać, że szwedzka scena może jeszcze namieszać na najbardziej prestiżowych rozgrywkach. Z pewnością obserwowali poczynania C9 podczas kwalifikacji do Majora, a to oznacza, że mogą być przygotowani pod niektóre ustawienia zawodników z Ameryki, którzy nie mieli czasu na trening przed ESL One Cologne 2017. Jeśli nie mają jakiegoś asa w rękawie, to będzie im strasznie ciężko zaskoczyć Szwedów, po których tak naprawdę podobnie jak u Virtusów możemy się spodziewać lekkiej zmiany ról i stylu gry.

China TyLoo (5.4) vs. France G2 Esports (1.08)

Bardzo ciężko będzie tutaj o jakąś niespodziankę. Chińczycy są dość mocnym zespołem i często podejmują równą walkę, nawet na te znacznie lepsze od siebie zespoły, aczkolwiek w decydujących momentach, zawsze im czegoś brakuje. Zazwyczaj popełniają głupie błędy, które z punktu widzenia widza w ogóle nie powinny mieć miejsca. Ostatnio np. DD plantował bombę na Inferno w miejscu, gdzie nie dało się jej podłożyć. Była to jedna z ważniejszych rund i przegrał ją przez możliwe stres, który go zwyczajnie zjadł. G2, to drużyna, która jest określana francuskim „Super Teamem”. Mają na swoim koncie już dwa trofea, jedno z DH Tours, drugie z finałów ESL Pro League. Są na tyle doświadczonym składem, że na spokojnie powinni poradzić sobie ze znacznie słabszymi przeciwnikami.

Natus Vincere (1.44) vs. United States Team Liquid (2.4)

Moim zdaniem spore znaczenie w tego typu starciach ma forma indywidualna. Dobrze wiemy jak zachowują się ekipy z Ameryki i że często grają bardzo niestandardowo. Jeśli np. Twistzz trafi z dyspozycją na pojedynek i pociągnie od początku swój skład, pokaże im, że mogą pokonać Na`Vi, to możemy być jutro świadkami niespodzianki. Jeżeli natomiast kompletnie nie wyjdzie im pistoletówka, później jakoś głupio przegrają fulla i w ich głowie pojawi się strach przed enemy, to sądzę, że Natus Vincere to zgarnie. Tak jak mówię – w systemie BO1 najważniejsze, żeby dobrze wejść w pojedynek, a później stopniowo powiększać przewagę nad rywalem.

Denmark North (1.25) vs. United States OpTic Gaming (3.21)

Mecz między tymi ekipami zakończy nam pierwszą rundę na ESL One Cologne 2017. Zdecydowanym faworytem jest North i nie wierzę, że mogą przegrać. Duńczycy są mega mocni indywidualnie i dodatkowo mają świetnego prowadzącego (MSL), który cały czas czuwa nad tym, aby założenie na rundę miało sens. W OpTic oglądamy ostatnio sporo słabych decyzji i jeżeli już wygrywają rundę, to zazwyczaj przez jakąś solową akcję jednego z reprezentantów tej bandery.

Wszystkie kursy zostały zaczerpnięte ze strony Fortuna Zakłady Online, która posiada w swojej ofercie wszystkie wyżej wymienione mecze.