Kwalifikacje do Majora, który odbędzie się w krakowskiej Tauron Arenie, startują już jutro. Z tego powodu prezentujemy Wam analizę przygotowaną we współpracy z portalem Fortuna. Zapraszamy do czytania.

G2 Esports (1.35) vs. Immortals (2.7)

Pierwsze spotkanie kwalifikacji wita nas bardzo ciekawym pojedynkiem. Niewątpliwie, faworytem jest G2 Esports, które niedawno wygrało w ESL Pro League Season 5. Następnie zespół uległ FaZe w ECS Season 3, lecz na obu mapach meczu, zaprezentował się przyzwoicie, pomimo ogólnie słabszych występów w turnieju. Immortals ostatnio zaskoczyło dobrą fomą, podczas DreamHack Open Summer 2017. Drużyna pokonała tam SK Gaming w best-of-one. Niestety, brazylijska formacja uległa w dalszej części turnieju Fnatic, zwyciężając tylko jedną mapę i przegrywając dwie następne z kretesem. Przy porównywaniu obu drużyn trzeba jednak zwrócić uwagę na rangę zmagań w ostanim czasie. Finały ESL Pro League miały o wiele więcej bardzo dobrych drużyn, z którymi G2 Esports rozprawiło się w przyzwoitym stylu, podczas gdy DreamHack był raczej turniejem mniejszej wagi.

Wydaje się, że klasa zawodników francuskiej formacji oraz forma KennyS'a mogą przeważyć szalę zwycięstwa na ich stronę. Brazylijski snajper nie prezentuje tego samego poziomu, co jego europejski rywal i walka na tym polu będzie z pewnością ciężka dla Immortals. G2 Esports pokazuje również, że drużyna ma w zanadrzu coraz więcej taktyk do wykorzystania, co wraz z bardziej elastyczną pulą grywanych map powinno pozwolić Francuzom wygrać spotkanie.

OpTic Gaming (1.71) vs. PENTA (1.9)

Drugi mecz kwalifikacji przynosi nam pojedynek, który zapowiada się na bardzo zacięty. Oba zespóły są w miare podobne poziomem, a OpTic Gaming nie prezentowało się w ostatnim czasie najlepiej. Pomimo 11 lokaty w rankingu HLTV.org, amerykańska formacja miała podczas ubiegłych tygodni kilka bardzo słabych występów, co nie wróży jej dobrze. PENTA ma na swoim koncie całkiem dobre mecze w poprzednich kwalifikacjach, podczas których zespół wyeliminował m.in. EnVy. Wydawałoby się więc, że spotkanie z niedomagającym OpTic jest dla niemieckiej organizacji marzeniem. Trzeba jednak zwrócić uwagę na to, że amerykańska ekipa zawsze dobrze prezentowała się przeciwko nieco słabszym przeciwnikom i rzadko przegrywała z drużynami spoza czołówki. Mając w zespole Mixwella oraz NAFa zawsze można liczyć na wyniki, lecz wydaje się że kluczowy dla OpTic będzie Rush. Amerykanin tragicznie pokazał się w Londynie, a jeżeli chce by jego zespół przeszedł do dalszej części turnieju, to będize musiał podnieść swój poziom. Szansą PENTA jest przyzwoita pula map – zawodnicy formacji dość dobrze prezentują się na wszystkich siedmiu lokacjach, co z pewnością ułatwi im proces wyboru i da przewagę na tym polu.

Team Liquid (1.27) vs. TyLoo (3.09)

Trzeci mecz kwalifikacji wydaje się być nieco nieco bardziej jednostronny. Team Liquid zaprezentowało się ostatnio całkiem dobrze – pomimo tego, że drużyna nie zdołała wyjść z grupy podczas finałów ECS w Londynie, to pokonała Fnatic, a także sprawiła dużo problemów Astralis. Takie wyniki nie wzięły się znikąd – ekipa prowadzona przez zewsa pogłębiła grywaną pulę map i poprawiła swój styl. Amerykańska formacja płynnie przechodzi od bardziej pasywnego podejścia do kompletnej agresji, w której odnajduje się najlepiej. TyLoo było kiedyś uważane za jedną z lepszych drużyn spoza czołówki, lecz od  tamtej pory sporo zmieniło się w chińskiej ekipie. Zespół pożegnał się z częścią zawodników m.in. AttackeR'a. W formacji pojawił się co prawda BnTeT, który został gwiazdą i odpowiada za wiele wspaniałych zagrań, lecz w porównaniu do występów z ESL Cologne 2016, drużynie czegoś brakuje. Zgranie oraz aspekt taktyczny są na znacznie gorszym poziomie, a zespół nie może już liczyć na zaskoczenie oponentów ciągłą agresją. Dodatek Peacemakera jako trenera miał zmienić ten stan rzeczy, lecz ze względu na reguły turnieju coach nie będzie mógł pomagać swojej ekipie podczas meczów. Team Liquid nie powinno mieć więc większych problemów z pokonaniem chińskiej formacji.

GODSENT (1.57) vs. Team Dignitas (2.11)

Patrząc na składy obu zespołów chce się powiedzieć – łatwy mecz dla GODSENT. Niestety szwedzka drużyna nie prezentuje się tak dobrze, jak tego oczekiwano. Zespół ma w swoich szeregach jednego z najlepszych shotcallerów na świecie oraz wielu utalentowanych strzelców, jednakże nie potrafi poradzić sobie nawet z formacjami pokroju PENTA czy BIG. Teoretycznie GODSENT powinno wygrać mecz, ze względu na samą klasę zawodników, lecz Team Dignitas, ostatnimi czasy, pokazało bardzo przyzwoitego Counter Strike'a. Zespół jest jeszcze dość młody, ale już pokazał, że ma ogromny potencjał, a norwescy strzelcy w postaci Cromena i Jkaema mogą nieźle namieszać. Fundamentem drużyny jest jednak Rubino, który niemalże zawsze prezentuje się solidnie i wraz z Foxem stanowi podstawę ekipy. Ciężko przewidzieć kto wygra pojedynek między dwoma drużynami, lecz Team Dignitas z pewnością będzie chciał udowodnić, że ostatnie przyzwoite występy nie były kwestią przypadku.

mousesports (1.11) vs. Tengri (4.76)

Spotkanie zapowiada się najmniej wyrównanie spośród wszystkich meczów pierwszego dnia kwalifikacji. Dla Tengri pojedynek będzie właściwie debiutem na LANowej scenie światowej, a ekipa ma na swoim koncie drugie miejsce na Minorze CIS. Ta lokata była sporym zaskoczeniem, lecz od tamtej pory formacja była dość cicho. Być może przygotowane strategie i taktyki okażą się świetne, lecz przeciwnik pokroju mousesports wydaje się bardzo ciężkim orzechem do zgryzienia. „Myszy” pokazują się z coraz lepszej strony, pomimo odejścia gwiazdy zespołu – NiKo. Formacja, po wielu rotacjach w składzie, wreszcie przypomina drużynę i prezentuje się naprawdę przyzwoicie, co raczej wyklucza możliwość zwycięstwa znacznie słabszego Tengri.

HellRaisers (1.25) vs. Vega Squadron (3.21)

Pojedynek formacji z regionu CIS będzie z pewnością ważnym spotkaniem dla fanów tamtych rozgrywek. Jednakże dla reszty nie zapowiada się zbytnio emocjonująco – HellRaisers nie powinni mieć problemu z pokonaniem przeciwników. Klasa zespołu jest znacznie wyższa niż oponentów, a drużyna miała bardzo dużo czasu na przygotowanie strategii. Vega Squadron zaskoczyło podczas meczu z NiP, który wygrała rosyjsko-ukraińska formacja, lecz nie wydaje się żeby taki sukces miał się powtórzyć przeciwko HellRaisers. Podczas Adrenaline Cyber League ekipa ANGE1'a zaprezentowała się naprawdę przyzwoicie, ulegając Virtus.pro po trzech wyrównanych mapach. Poziom gry obu drużyn znacznie się różni, przez co ciężko zakładać, że Vega Squadron miałoby wygrać z oponentem.

FlipSid3 (2.09) vs. Renegades (1.58)

Flipsid3 to jeden ogromny znak zapytania. Blad3 i spółka byli kiedyś jedną z lepszych drużyn i osiągali mniejsze lub większe sukcesy. Pomimo wątpliwości, ukraińska formacja niemalże zawsze stawała na wysokości zadania i umiała zakwalifikować się na prawie każdego Majora. Ostatnimi czasy, zespół prezentuje się jednak fatalnie i ciężko oczekiwać od niego ponownych zwycięstw. Podczas Adrenaline Cyber League, Flipsid3 odniosło trzy szybkie porażki, przez co drużyna zajęła ostatnie miejsce. Wydaje się, że Renegades po kilku zmianach w składzie, znalazło złoty środek, gdyż zespołowi udało się przełamać serię porażek przeciw TyLoo, podczas azjatyckiego Minora. Formacja nie jest być może najmocniejszą spośród biorących udział w kwalifikacjach, lecz ostatnie występy oraz fatalna forma Flipsid3 mogą sprawić, że Australijczycy wygrają spotkanie, by walczyć o miejsce na Majorze.

BIG (2.52) vs. Cloud9 (1.4)

Ostatni mecz pierwszego dnia kwalifikacji zapowiada się emocjonująco. Cloud9 z pewnością jest jednym z faworytów turnieju i nadzieją amerykańskiej sceny. Zespół pokazał się świetnie podczas finałow ECS w Londynie, pokonując Fnatic oraz Astralis. Najważniejszy jest jednak powrót do formy Shrouda, który od dłuższego czasu borykał się z solidnością swoich występów. Wydaje się jednak, że Kanadyjczyk powoli zaczyna prezentować poziom podobny do tego sprzed roku. Oprócz niego ważnym ogniwem jest również autimatic, który usprawnił grę zespołu i sprawił, że formacja jest bardziej koherentna. BIG jest bardzo ciekawą drużyną, gdyż zaczęła pojawiać się coraz częściej na europejskiej scenie i odniosła pewne sukcesy. Było to zaskoczenie, gdyż niewielu spodziewało się takich wyników po składzie formacji. TabseN i spółka prezentują się naprawdę świetnie i mogą być sporym wyzwaniem dla amerykańskiej formacji, lecz nadal są młodą ekipą, której brak doświadczenia w graniu razem. Cloud9 jest nieco bardziej pewnym wyborem, lecz może się okazać, że mecz będzie bardziej zacięty niż wygląda to na pierwszy rzut oka.

Fortuna Zakłady Online sp. z o.o. posiada w swojej ofercie możliwość wytypowania wyniku każdego spotkania podczas kwalifikacji do PGL Major Kraków 2017. Podane w artykule kursy zostały zaczerpnięte z tego źródła.