Jeżeli mowa o E-Blue Angels nie mogło zabraknąć wypowiedzi Agnieszki „pasia” Olejnik. Pasia krótko, lecz wyczerpująco odpowiedziała na zadane jej pytania.

Na finałach Polbit Esport League byłyście jedyną żeńską drużyną. Rzadko spotyka aby na jednym turnieju w szranki stawały zarówno kobiety jak i mężczyźni. Jak myślicie, jaki może być tego powód?

Owszem rzadko są turnieje gdzie kobiety i mężczyźni grają miedzy sobą. Nie spotkałam się do tej pory, aby organizatorzy jakiegokolwiek turnieju zabronili brać udział żeńskim formacjom w męskich turniejach. Wydaje mi się, że jest to kwestia czasowo-finansowa kobiet.

Ze względu na tytuł Mistrzyń Polski spoczywała na Was spora presja ze strony kibiców. Podczas turnieju jednak nie wszystko poszło po Waszej myśli. Jaki jest tego powód?

W końcu jesteśmy Mistrzyniami Polski więc jakaś presja jest i musi być na nas wywierana. Sam tytuł jest prestiżowy na tyle, że kibice i fani oczekują od nas wyrównanych pojedynków na scenie europejskiej, co mnie wcale nie dziwi. Na Polbit Esport League wygrałyśmy jeden mecz, przegrywając tym samym dwa spotkania i plasując się na miejscu 5-8. Wydaje mi się, że mogłyśmy sięgać nawet po podium, natomiast ostatnie zmiany w drużynie wprowadziły trochę chaosu w naszej grze. Dlatego też po powrocie z turnieju nie spoczywamy na laurach i staramy się to naprawić, aby na następnym turnieju zagrać jeszcze lepiej.

W trakcie rozgrywanych meczów byłyście najspokojniejszą drużyną. Nie było widać z Waszej strony wybuchów radości lub załamywania się. Zawsze zachowujecie stoicki spokój? 

Wydaje mi się, że czasami krzyczałyśmy, a nawet głośniej niż inni na przykład podczas rozgrywanego spotkania z E2 Esports.

Polbit Esport League w zamyśle miał rozruszać lokalną scenę esportową i pomóc młodym drużynom zebrać środki na dalszy rozwój. Czy taka liga to dobry pomysł?

Jak najbardziej. Polbit zrobił świetną robotę. Coraz więcej drużyn będzie chciało wziąć udział w tego typu turniejach. Młodzi w końcu kiedyś muszą zastąpić starych wyjadaczy CS:GO, także ta inicjatywa na pewno zaprocentuje.

Jak oceniacie organizację turnieju? Czy pojawiłybyście się tu jeszcze raz?

Organizacja turnieju była rewelacyjna. Pierwszy raz byłam na polskim turnieju, gdzie wszystko jest dopięte praktycznie na ostatni guzik. Nawet nie wiem czy były jakieś opóźnienia, ponieważ wszystko szło na tyle sprawnie, że można było tego nie zauważyć. Mam nadzieje, że na kolejnej edycji również się pojawimy. Będzie nam niezmiernie miło zobaczyć znów tak świetnie zorganizowany turniej.