Strauss Zelnick, prezes Take-Two Interactive, zabrał głos w sprawie piractwa przed premierą GTA 6. Podczas konferencji WSJ Tech, zorganizowanej 4 listopada, przyznał, że nielegalne kopiowanie gier pozostaje problemem dla branży, ale jego firma nie traktuje tego jako bezpośredniego zagrożenia dla nadchodzącej produkcji Rockstara. W razie potrzeby wydawca zamierza korzystać zarówno z zabezpieczeń technicznych, jak i środków prawnych.

Zelnick porównał sytuację gier z branżą filmową i muzyczną, w których również pracował. Według jego szacunków w połowie pierwszej dekady XXI wieku nawet 80 procent rynku muzycznego mogło być dotknięte piractwem. W przypadku współczesnych gier problem jest mniejszy, między innymi ze względu na rozmiary plików i stopień skomplikowania produkcji.

GTA 6 może wymagać nowych zabezpieczeń

Prezes Take-Two zwrócił również uwagę na znaczenie usług sieciowych. Jego zdaniem pirackie kopie nie zapewnią pełnego doświadczenia z gry, jeśli użytkownicy nie będą mieli dostępu do odpowiednich serwerów. Nie oznacza to jednak potwierdzenia, że kampania GTA 6 będzie wymagała stałego połączenia z internetem. Rockstar zapowiada na premierę rozgrywkę jednoosobową.

Temat powrócił po doniesieniach o nowych metodach łamania zabezpieczeń PlayStation 5. Nie potwierdzono jednak, aby GTA 6 zostało w ten sposób udostępnione nielegalnie.

Premiera gry odbędzie się 19 listopada 2026 roku na PS5 i Xbox Series X|S. Rockstar potwierdził już, że instalacja może wymagać nawet 212 GB wolnego miejsca, a pobieranie przedpremierowe rozpocznie się 10 listopada.