Niezależni twórcy gier mają coraz większy problem z produkcjami kopiowanymi przy pomocy sztucznej inteligencji. Podczas wydarzenia Steam Indie Connect przedstawiciele Valve odnieśli się do zarzutów dotyczących zalewu platformy tanimi podróbkami i grami niskiej jakości. Pojawił się również znacznie poważniejszy temat – próby szantażowania deweloperów.
Jeden z uczestników spotkania ujawnił, że niezależne studia otrzymują wiadomości z żądaniami pieniędzy. Nadawcy grożą, że wykorzystają AI do skopiowania gry i wydadzą ją przed premierą oryginału, jeśli twórcy nie zapłacą. Tom Giardino z Valve przyznał, że wcześniej nie słyszał o takich przypadkach, i zalecił zgłaszanie gróźb organom ścigania.
Firma nie planuje jednak zakazywać wykorzystywania sztucznej inteligencji. Zamiast tego zachęca deweloperów do budowania społeczności i regularnego rozwijania swoich produkcji.
Problem widać również podczas Steam Next Fest. W październikowej edycji zaprezentowano ponad 7 tysięcy dem, a rosnąca liczba zgłoszeń utrudnia mniejszym studiom dotarcie do graczy.
Valve wyjaśniło, że przez pierwsze dwa dni festiwalu gry wyświetlane są niemal losowo. Dopiero później większą rolę odgrywają spersonalizowane rekomendacje. Firma przyznaje, że system wymaga poprawy, ale na razie nie zapowiedziała konkretnych zmian ograniczających widoczność produkcji niskiej jakości.