Faker zdobył już niemal wszystko, co można wygrać w League of Legends. Teraz jego twarz znajdzie się również na oficjalnych znaczkach pocztowych Korei Południowej. Korea Post przygotowała specjalną kolekcję poświęconą zawodnikowi T1, która trafi do sprzedaży 23 października. W ofercie znajdą się także albumy i limitowane gadżety, w tym metalowe karty kolekcjonerskie.
Lee Sang-hyeok, znany całemu esportowemu światu jako Faker, będzie pierwszym profesjonalnym esportowcem uhonorowanym w ten sposób przez koreańską pocztę. Seria obejmuje dziesięć wzorów przedstawiających najważniejsze momenty jego kariery, od debiutu w 2013 roku po kolejne triumfy na mistrzostwach świata.
Na znaczkach pojawią się również bohaterowie League of Legends związani z osiągnięciami zawodnika, między innymi Ahri, Yone, Sylas i Galio. Ich obecność nie jest przypadkowa. W czerwcu kibice mogli uczestniczyć w wyborze postaci, które ostatecznie znalazły się w kolekcji.
Ceny zaczynają się od 3000 wonów za kartę ze znaczkiem, czyli równowartości kilku złotych. Album kolekcjonerski wyceniono na 23 tysiące wonów, a najbardziej ekskluzywny zestaw metalowych kart kosztuje 80 tysięcy wonów. Ten ostatni powstanie w zaledwie 507 egzemplarzach, każdy z własnym numerem.

Zwykłe znaczki i albumy będzie można zamówić przez internetowy sklep Korea Post lub kupić w wyznaczonych urzędach pocztowych. Dodatkowe gadżety trafią między innymi do muzeum filatelistycznego w Seulu oraz specjalnego sklepu League of Legends w Lotte World Mall.
Koreańczycy mają powody, żeby traktować Fakera jak narodową gwiazdę sportu. Sześć tytułów mistrza świata, dziesięć mistrzostw LCK i dwa triumfy w MSI to dorobek, któremu trudno znaleźć odpowiednik w profesjonalnym League of Legends. Do tego dochodzą dwa złote medale igrzysk azjatyckich.
W styczniu 2026 roku zawodnik otrzymał również Order Zasługi Sportowej klasy Niebieskiego Smoka, najwyższe koreańskie odznaczenie sportowe. Był pierwszym esportowcem wyróżnionym w ten sposób.
Podczas prezentacji kolekcji Faker przyznał, że pierwszy znaczek chciałby podarować swojej babci. Trudno o bardziej osobisty akcent w historii zawodnika, którego sukcesy dawno wykroczyły poza świat gier komputerowych.