Drogi sprzęt nie zatrzymał pecetowego grania. Steam miał właśnie najlepszy wrzesień w swojej historii i wygenerował szacunkowo 1,7 mld dolarów przychodu. Jeśli obecne tempo się utrzyma, platforma może po raz pierwszy przebić granicę 20 mld dolarów w skali roku.
Według danych Alinea Analytics wrzesień 2026 był dla Steama aż o 13 proc. lepszy od poprzedniego rekordowego września z 2025 roku. Rekordowy był też cały trzeci kwartał – platforma miała wypracować około 5,5 mld dolarów, czyli o 12 proc. więcej niż rok wcześniej.
Jeszcze mocniej wygląda wynik od początku roku. Przez pierwszych dziewięć miesięcy Steam miał wygenerować około 16,5 mld dolarów, podczas gdy w analogicznym okresie 2025 roku było to 14,5 mld.
Na wynik złożyły się zarówno duże premiery, jak i gry free-to-play. Wśród 500 najlepiej zarabiających tytułów aż 79,5 proc. przychodów pochodziło ze znanych marek, a tylko 20,5 proc. z nowych IP. Same Counter-Strike 2, Apex Legends, PUBG i Dota 2 wygenerowały we wrześniu łącznie prawie 168 mln dolarów.
Dobrze poradziły sobie też tegoroczne premiery. Według szacunków Wardogs od wejścia do Early Access zarobiło około 86,9 mln dolarów, Onimusha: Way of the Sword około 30,4 mln, a The Blood of Dawnwalker 26,9 mln.
Steam rośnie nie tylko pod względem pieniędzy, ale też liczby wydawanych gier. Do 1 października na platformie pojawiło się już 20 220 premier w 2026 roku. Jeśli zapowiedziane na październik produkcje faktycznie trafią do sprzedaży, Steam pobije ubiegłoroczny rekord 21 268 wydanych gier.
Najciekawsze jest jednak to, że wszystko dzieje się w czasie, gdy złożenie nowego komputera gamingowego jest coraz droższe. Na razie nie widać, by wysokie ceny sprzętu odbijały się na wydatkach graczy na same gry. Wręcz przeciwnie – rynek PC nadal rośnie, a Steam pozostaje jego zdecydowanie najważniejszą platformą.