W kwietniu były tropy, zdjęcie z Trynidadu i branżowe szepty. Teraz sprawa wygląda konkretniej. Według MP1st Naughty Dog pracuje nad nową odsłoną Uncharted, a VGC twierdzi, że częściowo potwierdziło te informacje we własnych źródłach. Nie chodzi przy tym o remake pierwszej części, tylko zupełnie nową grę.

Projekt ma prowadzić Shaun Escayg, czyli reżyser Uncharted: The Lost Legacy. I właśnie jego nazwisko ciekawi najbardziej, bo Lost Legacy pokazało już, że seria potrafi działać bez Nathana Drake’a w centrum wydarzeń. Teraz Drake podobno wróci, ale źródła nie wiedzą jeszcze, czy jako główny bohater, postać drugoplanowa czy po prostu ważne cameo.

To istotne rozróżnienie. Uncharted 4 zamknęło jego historię bardzo czysto, a epilog wręcz podsuwał możliwość przekazania pałeczki córce Nathana i Eleny, Cassie. Powrót Drake’a nie musi więc oznaczać wyciągania go z emerytury na kolejną strzelaninę z najemnikami.

Co ciekawe, o możliwym powrocie serii pisaliśmy na Esportnow już w kwieniu. Wtedy Escayg wrzucił zdjęcie z Fort George w Trynidadzie i Tobago, co natychmiast odpaliło spekulacje o researchu pod nową przygodę. Dziś ten trop wygląda trochę mniej przypadkowo.

Według obecnych doniesień nowy Uncharted miałby być kolejną premierą Naughty Dog po Intergalactic: The Heretic Prophet. Oficjalnie studio potwierdza na razie tylko Intergalactic oraz dwa bardzo wczesne projekty z uniwersum The Last of Us. Samo Intergalactic zostanie szerzej pokazane w 2027 roku.

Najważniejsze: Sony ani Naughty Dog nie zapowiedziały Uncharted 5. Nie ma tytułu, daty, platform ani potwierdzonego protagonisty. Ale pierwszy raz od dawna nie mamy wyłącznie jednego insidera – raport MP1st został częściowo potwierdzony przez VGC.