Disney odpala kolejną rundę zwolnień. Pracę ma stracić kilkaset osób, głównie w działach technologicznych i HR. To już trzecia większa fala redukcji pod rządami Josha D’Amaro, który objął stanowisko CEO w marcu 2026 roku.

Tym razem w dużej mierze oszczędzono studia filmowe i telewizyjne. To ważne, bo poprzednie cięcia były znacznie szerzej rozlane po firmie – w kwietniu zniknęło około 1000 stanowisk, a latem zwolnienia dotknęły m.in. Pixara, ESPN, Disney Entertainment Television i część struktur korporacyjnych.

Nie ma też na razie sygnału, że Disney wycofuje się z gamingu. Wręcz przeciwnie: firma nadal ma ogromny interes w tym segmencie. W 2024 roku zainwestowała 1,5 mld dolarów w Epic Games, obejmując około 8 proc. udziałów i zapowiadając wspólny, rozbudowany świat połączony z Fortnite. O tej współpracy pisaliśmy wcześniej na Esportnow.

Warto więc oddzielić dwie rzeczy: Disney redukuje koszty administracyjne i technologiczne, ale jednocześnie nadal inwestuje w gry i cyfrową rozrywkę. To raczej część szerszej przebudowy korporacji niż sygnał odwrotu od Fortnite czy projektów związanych z Epic Games. Według danych firmy Disney zatrudniał pod koniec roku fiskalnego 2025 około 231 tys. osób.