Treyarch powoli żegna się z Call of Duty: Black Ops 7. Przy okazji ostatniego Dev Talku twórcy zdradzili, że po dwóch kolejnych odsłonach Black Ops chcą pójść w innym kierunku.
Kevin Drew, design director w Treyarch, przyznał, że ostatnie dwa lata były dla studia okresem wielu eksperymentów. Teraz zespół chce jednak spróbować czegoś innego.
– Jesteśmy gotowi stworzyć coś nowego, czego nikt wcześniej nie doświadczył – powiedział Drew.
Brzmi mocno, szczególnie że Treyarch od lat jest praktycznie synonimem serii Black Ops. Studio prowadziło produkcję Black Ops 6, a następnie Black Ops 7, czyli po raz pierwszy Activision wypuściło dwie gry z tej podserii rok po roku.
Nie oznacza to jednak, że Black Ops definitywnie znika. Treyarch nie zapowiedziało nowej marki, nie podało settingu kolejnej gry i nie potwierdziło, że następny projekt w ogóle zrezygnuje z nazwy Black Ops. Oficjalny materiał mówi jedynie o pożegnaniu „na razie” i skupieniu się na tym, co będzie dalej.
Call of Duty i tak robi teraz przerwę od Black Ops
Następną dużą odsłoną serii będzie Call of Duty: Modern Warfare 4, przygotowywane przede wszystkim przez Infinity Ward. Premiera została zaplanowana na 23 października 2026 roku. Treyarch znajduje się na liście studiów wspierających produkcję, ale nie pełni roli głównego dewelopera.
Dla Treyarch oznacza to czas na rozwój kolejnego własnego projektu. I właśnie tutaj robi się ciekawie, bo ostatnią główną grą Call of Duty stworzoną przez studio bez nazwy Black Ops było World at War z 2008 roku.
Czy po niemal dwóch dekadach Treyarch faktycznie stworzy nową podserię Call of Duty? Na razie studio zostawia graczy tylko z jedną zapowiedzią: następny projekt ma nie być zwykłym powtórzeniem ostatnich lat.