Microsoft szykuje kolejną rundę porządków w Xboksie i wygląda na to, że tym razem nie skończy się wyłącznie na zwolnieniach. Według doniesień The Information, cytowanych przez VGC, firma planuje w tym tygodniu pożegnać kolejnych kilkuset pracowników, a równolegle skonsolidować część swoich studiów.
Co dokładnie oznacza „konsolidacja”? Tego na razie nikt oficjalnie nie wyjaśnił. W grę mogą wchodzić połączenia zespołów, przenoszenie projektów i ludzi albo reorganizacja struktur pomiędzy Xbox Game Studios, Bethesdą, Activision i Blizzardem. Innymi słowy: korporacyjny Excel znowu zaczyna decydować, kto, gdzie i nad czym będzie pracował.
I nie jest to nagły zwrot akcji. W lipcu Xbox rozpoczął gigantyczną restrukturyzację obejmującą około 3200 stanowisk w całym roku fiskalnym, z czego pierwsze 1600 cięć przeprowadzono od razu. ZeniMax Online stracił setki pracowników, id Software około setki, a część należących wcześniej do Microsoftu ekip trafiła lub ma trafić pod nowych właścicieli.
Problem polega na tym, że dla Xboxa to już nie jest „chwilowe zaciskanie pasa”. To wygląda jak pełny reset całego biznesu gamingowego Microsoftu. Nowa szefowa Xboxa, Asha Sharma, sama mówiła, że firma nie znajduje się w zdrowej sytuacji finansowej.
A przecież lista trupów i skasowanych projektów zdążyła zrobić się długa. Wcześniejsze restrukturyzacje przyniosły m.in. zamknięcie Arkane Austin, a później poleciały również projekty pokroju Perfect Dark i Everwild. W 2024 roku Microsoft zwolnił dodatkowo około 1900 osób w Activision Blizzard, Bethesdzie i Xboksie.
Xbox ma gry, marki i gigantyczne zaplecze. Brakuje mu za to stabilności. I właśnie to jest najbardziej szalone: po wydaniu dziesiątek miliardów dolarów na przejęcia Microsoft teraz próbuje poskładać wszystko od nowa, jednocześnie wyrzucając za burtę ludzi, którzy mieli budować jego gamingowe imperium.