Marvel nie zamierza całkowicie odpuszczać seriali na Disney+, choć czasy wypuszczania produkcji taśmowo najwyraźniej dobiegły końca. Marvel Television ma obecnie rozwijać od trzech do pięciu aktorskich projektów jednocześnie, a jeden z nich funkcjonuje pod roboczym tytułem „Zodiac”.
Według informacji przytaczanych przez The Hollywood Reporter, „Zodiac” ma być thrillerem szpiegowskim. Na tym etapie nie znamy obsady, twórców, daty premiery ani nawet pewności, że projekt ostatecznie trafi przed kamery. Zielone światło na dalszy rozwój to jeszcze nie zamówienie pełnego sezonu – i warto o tym pamiętać, zanim internet zacznie obsadzać pół Hollywood.
Sam tytuł daje jednak sporo pola do kombinowania. W komiksach Zodiac to nazwa używana przez kilka grup, w tym organizację przestępczą opartą na dwunastu znakach zodiaku. Jednym z jej liderów był Scorpio, czyli Jake Fury – brat Nicka Fury'ego. Organizacja ścierała się także z S.H.I.E.L.D., więc szpiegowski klimat pasuje tutaj jak cholera.
Naturalnym tropem są też Secret Warriors. Komiksowe historie związane z Nickiem Furym, tajnymi operacjami, Hydrą i działaniem poza oficjalnymi strukturami dają Marvelowi gotowy materiał na produkcję bardziej przyziemną niż kolejne bicie się z kosmicznym bogiem o los multiwersum. Portal zaznacza jednak słusznie, że na razie to wyłącznie możliwa inspiracja, a nie potwierdzona fabuła serialu.
„Zodiac” wpisywałby się przy okazji w nową strategię Marvela. Disney już wcześniej przyznał, że zbyt duża liczba produkcji rozmyła uwagę studia, dlatego firma ogranicza tempo premier i chce mocniej pilnować jakości.
I dobrze, bo MCU naprawdę nie potrzebuje kolejnych pięciu seriali tylko po to, żeby zapełnić kalendarz. Dobry szpiegowski thriller osadzony w tym świecie? To akurat brzmi jak kierunek, który może mieć sens.