Aliens: Fireteam Elite na Nintendo Switch przestało istnieć. Dosłownie. 5 sierpnia wyłączono serwery obsługujące cloudową wersję gry i od tego momentu produkcji nie da się uruchomić nawet osobom, które wcześniej normalnie za nią zapłaciły.
I właśnie tutaj zaczyna się największy problem z całym tym cloudem. Fireteam Elite trafiło na Switcha w 2023 roku jako gra działająca wyłącznie poprzez streaming. Nintendo nawet wyraźnie sugerowało przed zakupem sprawdzenie darmowego dema, bo bez stabilnego internetu zabawa mogła być zwyczajnie słaba.
Tyle że dziś jakość połączenia nie ma już żadnego znaczenia. Serwerów nie ma, więc nie ma też gry. Nie pobierzesz jej na konsolę, nie odpalisz offline, nie wyciągniesz z szuflady kartridża za dziesięć lat. Możesz co najwyżej popatrzeć na pozycję w historii zakupów i zastanawiać się, za co właściwie zapłaciłeś.
To szczególnie absurdalne, ponieważ wersje na PC, PlayStation i Xboksie nadal można uruchamiać offline. Switch dostał natomiast cyfrowy wyrok śmierci wyłącznie dlatego, że postawiono na model cloud-only.
Timing też jest, delikatnie mówiąc, ciekawy. Aliens: Fireteam Elite 2 ma premierę już 25 sierpnia 2026 roku, czyli zaledwie kilka tygodni po pogrzebaniu switchowej wersji jedynki.
I to jest prawdziwy sygnał ostrzegawczy. Nie chodzi nawet o samo Aliens. Chodzi o pytanie, które przy grach w chmurze będzie wracało coraz częściej: czy kupujesz grę, czy tylko wynajmujesz dostęp do momentu, w którym ktoś po drugiej stronie uzna, że czas zgasić serwer?