Niedziela na IEM Cologne była dokładnie tym etapem turnieju, w którym Counter-Strike przestaje wybaczać. Trzy drużyny zapewniły sobie awans do play-offów, trzy kolejne pożegnały się z imprezą, a największy thriller dnia zagrali Team Falcons i Natus Vincere.
Falcons zaczęli serię mocno, rozbijając NAVI 13:3 na Dust II, ale potem oddali Mirage’a 7:13 i wszystko rozstrzygnęło się na Anubisie. Tam potrzebne były aż dwie dogrywki. Po remisie 12:12 w regulaminowym czasie i 15:15 po pierwszym OT, Falcons w końcu zamknęli mapę 19:16. Bohaterem był Ilya “m0NESY” Osipov, który skończył mecz z 57 fragami i bilansem +21. Po stronie NAVI tyle samo zabójstw miał iM, ale to nie wystarczyło.
Dużo mniej nerwów miała Aurora Gaming, która brutalnie rozjechała 9z Team. Wyniki 13:1 na Nuke’u i 13:5 na Dust II mówią właściwie wszystko. Aurora wyglądała pewnie, szybko i konkretnie, a soulfly zakończył serię z 34 fragami oraz +18.
Swoje zrobiło też Team Vitality, wygrywając 2:0 z BetBoom Team. Overpass padł łupem Vitality 13:8, a Nuke 13:11. Jak zwykle wielką różnicę zrobił ZywOo, który w dwóch mapach nabił 53 fragi. BetBoom miało momenty, szczególnie na Nuke’u, ale przeciwko Vitality same momenty to za mało.
Na dole drabinki najwięcej charakteru pokazali The MongolZ. Po porażce 9:13 na Nuke’u z Monte byli o krok od eliminacji, ale odpowiedzieli zwycięstwami 13:7 na Inferno i 13:11 na Dust II. Monte tym samym odpadło z turnieju, a MongolZ nadal trzymają się w grze.
Z imprezą pożegnały się też MOUZ i Legacy. MOUZ przegrało z FUT Esports 1:2, mimo że po porażce na Ancient potrafiło jeszcze wyrównać serię na Nuke’u. Decydujący Mirage poszedł jednak na konto FUT. Legacy z kolei nie miało większych argumentów przeciwko G2 Esports, które wygrało 13:7 na Dust II i 13:4 na Overpass.