Grand Theft Auto V ma już trzynaście lat na karku, a mimo to dalej sprzedaje się tak, jakby dopiero co wyszło z trailera zapowiadającego premierę. Take-Two Interactive pochwaliło się nowymi wynikami podczas spotkania z inwestorami i liczby znowu robią wrażenie.

W ostatnim kwartale GTA V sprzedało kolejne ponad 5 milionów egzemplarzy, dzięki czemu łączny wynik gry zbliżył się do 230 milionów sprzedanych kopii. To poziom, którego w segmencie płatnych gier premium nikt realnie nie jest w stanie dogonić. Minecraft gra w swojej własnej lidze, ale jeśli mówimy o klasycznej, pełnopłatnej produkcji AAA, GTA V pozostaje królem sprzedaży.

Najbardziej szalone jest to, że mówimy o grze z 2013 roku. Rockstar wycisnął z niej wszystko: wersję na PS3 i Xboksa 360, później PS4 i Xbox One, potem PC, a następnie edycje na PS5 i Xbox Series X|S. Do tego dochodzi GTA Online, które przez lata zamieniło się z dodatku multiplayer w osobny biznesowy organizm. To właśnie online, aktualizacje, roleplay, społeczność i stała obecność w cyfrowych sklepach sprawiły, że GTA V nie tyle „żyje”, co regularnie wraca na listy sprzedaży.

Red Dead Redemption 2 też nie zwalnia

Take-Two podało również nowe dane dla Red Dead Redemption 2. Produkcja Rockstara przekroczyła już 85 milionów sprzedanych egzemplarzy. Jeszcze trzy miesiące temu było to 82 miliony, więc gra dołożyła kolejne 3 miliony kopii w jednym kwartale.

To kapitalny wynik, zwłaszcza że Red Dead Redemption 2 nie doczekało się natywnej wersji na PlayStation 5 i Xbox Series X|S. Gra nadal działa na nowych konsolach przez kompatybilność wsteczną, a mimo to sprzedaje się lepiej niż wiele świeżych premier AAA. I to bez wielkiej kampanii marketingowej, bez dużych dodatków fabularnych, bez next-genowego patcha z prawdziwego zdarzenia.

Cała marka Red Dead Redemption ma już na koncie 115 milionów sprzedanych kopii. To wynik, który pokazuje, jak mocno Rockstar potrafi budować swoje światy. RDR2 nie jest grą tak „łatwą” sprzedażowo jak GTA – jest wolniejsze, bardziej filmowe, mniej nastawione na natychmiastową akcję – a mimo to stało się jednym z największych komercyjnych sukcesów w historii branży.

GTA 6 coraz bliżej. Marketing ma ruszyć latem

Najważniejsza informacja dotyczy jednak oczywiście Grand Theft Auto VI. Strauss Zelnick, szef Take-Two, ponownie potwierdził, że gra jest planowana na 19 listopada 2026 roku. Co równie istotne, kampania marketingowa GTA 6 ma wystartować latem.

To oznacza, że Rockstar i Take-Two wchodzą powoli w najważniejszy etap przed premierą. Do tej pory komunikacja była bardzo oszczędna – trailer, kilka oficjalnych informacji, ogromne zainteresowanie społeczności i masa spekulacji. Latem powinno się to zmienić. Można oczekiwać kolejnych materiałów wideo, konkretów dotyczących bohaterów, świata gry, wersji konsolowych i być może pierwszych szczegółów o tym, jak Rockstar zamierza rozegrać temat trybu online.

Take-Two mówi wprost, że GTA 6 ma być fundamentem rekordowego roku finansowego. Nie jest to zaskoczenie. Premiera nowego Grand Theft Auto to nie jest zwykła premiera gry. To wydarzenie popkulturowe, które wykracza daleko poza gaming. GTA 6 będzie jednym z najważniejszych debiutów rozrywkowych tej dekady – i prawdopodobnie jednym z najbardziej dochodowych.

Rockstar gra na czas, ale wie, co robi

Przesunięcia, długie milczenie i powolne dawkowanie informacji potrafią irytować, ale Rockstar od lat działa według własnego rytmu. Studio nie musi walczyć o uwagę graczy co tydzień. Wystarczy jeden trailer, jeden screen, jedna data, żeby cały internet przez kilka dni mówił tylko o GTA.

W tym przypadku presja jest jednak gigantyczna. GTA V ustawiło poprzeczkę na poziomie niemal nierealnym. Gra zarabiała przez ponad dekadę, sprzedała się w setkach milionów egzemplarzy i stała się usługą, platformą społecznościową oraz memem kulturowym jednocześnie. GTA 6 nie musi tylko być dobrą grą. Ono musi udźwignąć oczekiwania rynku, inwestorów i graczy, którzy czekali na ten moment kilkanaście lat.

Inne marki Take-Two też dowożą

W prezentacji pojawiły się również informacje o pozostałych seriach. Borderlands przekroczyło 100 milionów sprzedanych egzemplarzy jako franczyza, choć Take-Two nie podało konkretnych wyników dla Borderlands 4. Civilization ma już ponad 80 milionów kopii na koncie, a seria NBA 2K przebiła 173 miliony sprzedanych egzemplarzy.

To ważne, bo pokazuje, że Take-Two nie opiera się wyłącznie na Rockstarze. Oczywiście GTA i Red Dead to najcięższa artyleria, ale portfolio wydawcy jest szerokie: sport, strategie, shootery looterowe, gry fabularne i usługi sieciowe. Mimo wszystko nie ma się co oszukiwać – rok 2027 będzie oceniany głównie przez pryzmat GTA 6.

GTA V jeszcze nie powiedziało ostatniego słowa

Najciekawsze jest to, że premiera GTA 6 wcale nie musi oznaczać natychmiastowego końca GTA V. Wręcz przeciwnie – starsza część może jeszcze długo funkcjonować jako tańsza, łatwiej dostępna alternatywa, szczególnie na PC i starszych konsolach. Rockstar zapewne będzie chciał stopniowo przenosić ciężar na nową odsłonę, ale baza graczy GTA Online jest zbyt duża, żeby po prostu ją odciąć.

Jedno jest pewne: GTA V przechodzi do historii jako jeden z największych fenomenów w dziejach gier wideo. A jeśli GTA 6 ma realnie przebić ten wynik, Rockstar potrzebuje nie tylko świetnej kampanii. Potrzebuje gry, która znowu przesunie granicę tego, czym może być otwarty świat.

Latem zacznie się właściwy odliczanie. A 19 listopada 2026 roku branża najpewniej zatrzyma się na moment i będzie patrzeć tylko w jednym kierunku: Vice City.