Treyarch i Raven Software wypuścili kolejną majową aktualizację do Call of Duty: Black Ops 7, tym razem skupioną nie na wielkich zmianach balansu, ale na rzeczach, które realnie wpływały na komfort gry. Patch z 22 maja 2026 roku naprawia problemy z interfejsem, usuwa błąd związany z Black Hatem i Sentry Turretem, a także wprowadza dodatkowe ograniczenia w Ranked Play dla jednego z najmocniejszych SMG w obecnej mecie – MPC-25.

Nie jest to aktualizacja, która przewraca grę do góry nogami. To raczej typowy patch końcówki sezonu: sprzątanie po Season 03 Reloaded, zamykanie znanych problemów i przygotowywanie gruntu pod Season 4. Dla graczy rankingowych najważniejsze jest jednak jedno: deweloperzy wyraźnie próbują przyciąć elementy, które mogły zbyt mocno wypaczać rywalizację.

Ranked Play bierze na celownik MPC-25

Najgłośniejszą zmianą jest aktualizacja restrykcji w Ranked Play. Na liście ograniczeń wylądowały konkretne dodatki do MPC-25, czyli broni, która od dłuższego czasu siedzi bardzo wysoko w hierarchii submachine gunów.

Zakazano między innymi używania:

  • K&S Compensator
  • K&S Brake-2B
  • Flowguard Foregrip
  • Recoil Sync Unit
  • 5.56x30mm FMJ

To nie wygląda na przypadkowe cięcie. MPC-25 już wcześniej wyróżniał się bardzo dobrą celnością z biodra, sensowną kontrolą odrzutu i solidnymi obrażeniami na krótkim oraz średnim dystansie. W Ranked Play takie rzeczy szybko stają się problemem, bo gracze błyskawicznie znajdują najbardziej efektywne konfiguracje i potem lobby zaczynają wyglądać niemal identycznie.

Ograniczenie konkretnych buildów to klasyczny ruch pod competitive integrity. Nie chodzi o to, żeby broń natychmiast zabić nerfem dla wszystkich trybów, tylko żeby w rankingach nie dominował jeden zestaw, który daje zbyt dużą przewagę przy zbyt małym ryzyku. W praktyce może to trochę odświeżyć wybory w klasach, choć nie ma co udawać – gracze i tak bardzo szybko znajdą kolejną optymalną konfigurację.

Naprawiono błąd z trybem ognia w interfejsie

Patch rozwiązuje też problem z UI, który mógł wydawać się drobny, dopóki nie kosztował kogoś rundy. Chodzi o sytuację, w której po przełączeniu trybu ognia broni interfejs nie pokazywał poprawnie aktualnego ustawienia.

W zwykłym multiplayerze jest to irytujące. W Ranked Play albo przy bardziej technicznej grze – już znacznie poważniejsze. Gracz powinien natychmiast wiedzieć, czy broń działa w trybie automatycznym, półautomatycznym albo innym dostępnym wariancie. Brak jasnej informacji na HUD-zie to prosty przepis na przegrany pojedynek, szczególnie gdy decyzje podejmuje się w ułamku sekundy.

To jedna z tych poprawek, których nie widać w trailerach i nie brzmią efektownie w nagłówkach, ale realnie poprawiają jakość rozgrywki.

Black Hat i Sentry Turret w końcu bez absurdalnej blokady

Druga ważna poprawka dotyczy Black Hata. Wcześniej gracze mogli utknąć z przejętym Sentry Turretem, którego nie dało się postawić. Innymi słowy: używałeś field upgrade’u, przejmowałeś sprzęt przeciwnika, a potem gra zostawiała cię z bezużytecznym obiektem w rękach.

To dokładnie ten typ błędu, który w teorii brzmi zabawnie, ale w meczu rankingowym jest po prostu niedopuszczalny. Black Hat ma być narzędziem do kontrowania wyposażenia przeciwnika, a nie loterią, która może zablokować tempo gry i wystawić cię na darmową eliminację.

Po aktualizacji przejęty Sentry Turret powinien działać zgodnie z założeniem – da się go postawić i wykorzystać, zamiast walczyć z własnym ekwipunkiem.

Zombies też dostało swoje poprawki

Aktualizacja nie ominęła trybu Zombies. Najważniejsza zmiana dotyczy wyzwania związanego z tytułem Aether Ruler. Wcześniej część graczy nie mogła odblokować tej nagrody po ukończeniu mapy Totenreich z aktywnymi wszystkimi ośmioma Wicked Relics.

To spora rzecz dla osób, które polują na prestiżowe osiągnięcia. Totenreich i tak należy do bardziej lubianych map standardowych w Zombies, a aktywowanie kompletu Wicked Relics znacząco podnosi poziom trudności. Jeśli ktoś przeszedł taki run i nie dostał nagrody, miał pełne prawo być sfrustrowany.

Po łatce tytuł Aether Ruler powinien odblokowywać się poprawnie.

Do tego naprawiono problem, przez który skórki Molotova nie były widoczne w loadoutach, oraz błąd w Endgame, gdzie wyzwanie Act II – Step 8, wymagające eliminacji 10 przeciwników typu Nightmare przy użyciu Ability, nie śledziło postępów tak, jak powinno.

To patch porządkowy, ale ważny przed Season 4

Najciekawsze jest to, że ta aktualizacja pojawia się tuż przed końcem Season 03 Reloaded. Deweloperzy już wcześniej zapowiedzieli istotne zmiany w systemie Skill Rating w Ranked Play. SR ma zostać przebudowany tak, aby nie brał pod uwagę ukrytego MMR ani innych czynników, na które gracz nie ma bezpośredniego wpływu.

To potencjalnie dużo ważniejsza zmiana niż sama lista zakazanych dodatków do MPC-25. Ranked Play w Call of Duty od lat balansuje między przejrzystością a systemami, które działają gdzieś pod spodem i często frustrują graczy. Jeżeli Treyarch faktycznie uprości ocenę postępów i sprawi, że wynik będzie bardziej zależny od tego, co dzieje się w meczu, może to poprawić odbiór całego trybu.

Na razie patch z 22 maja wygląda jak techniczne domknięcie sezonu. MPC-25 dostał ograniczenia, UI działa czytelniej, Black Hat przestał psuć Sentry Turreta, a gracze Zombies mogą wreszcie odebrać nagrody, na które zapracowali.

Nie jest to najbardziej efektowna aktualizacja w historii Black Ops 7, ale jest potrzebna. A w grze tak dużej, rozbudowanej i intensywnie eksploatowanej przez społeczność, takie patche często robią większą różnicę niż kolejna paczka kosmetyków.