Sony znowu zaczyna podgrzewać atmosferę – i wygląda na to, że kolejny PlayStation State of Play jest tuż za rogiem. Jeśli wierzyć sprawdzonym insiderom, nie będziemy długo czekać.

State of Play już za chwilę?

Według doniesień od Nate’a the Hate – gościa, który nie raz trafiał z przeciekami – Sony szykuje prezentację na czwartek, 16 kwietnia 2026. Jeśli to się potwierdzi, będzie to pierwsze większe show od lutego, a jednocześnie pierwsze po całym zamieszaniu związanym z podwyżkami cen PS5.

I powiedzmy sobie wprost: Sony ma coś do udowodnienia. Społeczność trochę się zagotowała po ostatnich decyzjach finansowych, więc teraz potrzebny jest konkretny strzał – nie gadanie, tylko gry.

Co mogą pokazać?

Na ten moment lineup jest jedną wielką niewiadomą, ale kilka tropów już się przewija:

  • Saros od Housemarque – bullet hell roguelike, który może być jednym z głównych punktów programu
  • Możliwe nowe materiały z gier first-party, które Sony trzyma w rękawie
  • Aktualizacje dla nadchodzących hitów na PS5 i PS5 Pro

Housemarque po sukcesie Returnal raczej nie rzuca słów na wiatr, więc jeśli Saros faktycznie dostanie spotlight, to może być jeden z ciekawszych momentów całego pokazu.

Assassin’s Creed wraca na scenę?

Najciekawszy przeciek dotyczy jednak Assassin’s Creed Black Flag, a konkretnie jego remake’u, który podobno ma nosić nazwę Resynced. I tu robi się interesująco. Plotki mówią, że Ubisoft planuje pokaz dokładnie tego samego dnia. Przypadek? Nie sądzę. Wszystko wskazuje na jakąś formę współpracy marketingowej z Sony.

Jeśli remake faktycznie istnieje, to działa na ulepszonym silniku z Assassin’s Creed Shadows, ma poprawiony stealth, combat i parkour i wycina współczesne segmenty Abstergo (co dla wielu graczy będzie ulgą).

I co najważniejsze, według Toma Hendersona gra może trafić na rynek już między czerwcem a sierpniem 2026, czyli bardzo szybko po zapowiedzi.

Sony gra va banque

To State of Play może być dla Sony czymś więcej niż tylko kolejną prezentacją. To moment, w którym firma musi pokazać, że dalej ma kontrolę nad narracją i potrafi dowozić hype, a nie tylko podnosić ceny.

Jeśli dowiozą mocne zapowiedzi i konkretne gameplaye, to temat podwyżek szybko zejdzie na drugi plan.

Jeśli nie – no to cóż, internet nie będzie miał litości. Na razie pozostaje czekać. 16 kwietnia może być jednym z ważniejszych dni dla PlayStation w tym roku.