Przez lata była to jedna z najbardziej absurdalnych rzeczy w świecie gier: tytuły pełne mikrotransakcji i systemów przypominających hazard dostawały oznaczenie PEGI 3. W praktyce oznaczało to, że gra była „dla każdego”, mimo że w środku znajdowały się mechaniki zaprojektowane tak, żeby wyciągać pieniądze z graczy w sposób losowy.

To się właśnie kończy. PEGI ogłosiło duże zmiany w klasyfikacji wiekowej gier, które wejdą w życie od czerwca 2026 roku. Najważniejsza informacja: gry zawierające płatne losowe przedmioty (czyli lootboxy) będą automatycznie trafiać do kategorii PEGI 16, a w niektórych przypadkach nawet PEGI 18.

Dla wielu wydawców to będzie prawdziwy reset.

Koniec „niewinnych” sportówek

Największymi beneficjentami starego systemu były gry sportowe. Serie takie jak EA Sports FC, NBA 2K i Madden NFL przez lata działały na prostym modelu: sprzedawanie paczek kart w trybach typu Ultimate Team czy MyTeam.

Mechanika jest banalna – kupujesz pakiet, dostajesz losowych zawodników, a im rzadsi, tym lepsi. Brzmi znajomo? Bo to klasyczny lootbox, tylko w sportowym przebraniu. Mimo to wiele z tych gier dostawało PEGI 3 albo PEGI 7.

PEGI wreszcie przyznało, że system nie nadążał za rzeczywistością. Nowa zasada jest prosta: Jeśli gra sprzedaje losowe przedmioty za prawdziwe pieniądze – minimalna kategoria to PEGI 16.

To oznacza, że przyszłe odsłony, takie jak EA Sports FC 27 czy NBA 2K27, prawdopodobnie nie będą już traktowane jak gry dla dzieci.

Cztery nowe kategorie PEGI

Zmiany nie dotyczą tylko lootboxów. PEGI wprowadza cztery nowe obszary oceny gier, które mają lepiej odzwierciedlać współczesne modele biznesowe.

1. Zakupy w grze

System zacznie bardziej szczegółowo analizować oferty ograniczone czasowo i inne formy presji zakupowej.

  • PEGI 12 – oferty ograniczone czasowo lub ilościowo
  • PEGI 18 – mechaniki oparte na NFT lub blockchainie

PEGI jasno sygnalizuje, że tokenizacja przedmiotów w grach to już nie jest niewinna zabawa.

2. Płatne losowe przedmioty

Największa zmiana.

  • PEGI 16 – gry z płatnymi lootboxami lub systemami gacha
  • PEGI 18 – w bardziej agresywnych przypadkach

Chodzi tu o wszystkie mechaniki typu:

  • paczki kart
  • gacha
  • skrzynki z kluczami
  • losowe dropy kupowane za pieniądze

Czyli dokładnie to, na czym stoi dziś połowa rynku gier live-service.

3. Play-by-appointment

To termin, który branża zna bardzo dobrze, nawet jeśli rzadko używa tej nazwy. Chodzi o mechaniki, które zmuszają gracza do regularnego wracania do gry. Przykłady:

  • daily questy
  • battle passy
  • loginy dzienne

Nowe oznaczenia:

  • PEGI 7 – jeśli system tylko nagradza powroty
  • PEGI 12 – jeśli gra karze za nieobecność (np. utrata nagród)

To pierwszy raz, gdy PEGI zaczyna patrzeć na psychologiczne mechaniki projektowe, a nie tylko na przemoc czy wulgaryzmy.

4. Bezpieczeństwo komunikacji online

Nowa zasada dotyczy czatów w grach. Jeśli gra oferuje pełną komunikację online bez możliwości blokowania lub raportowania graczy, może dostać PEGI 18.

To dość oczywisty ruch – szczególnie w czasach, gdy toksyczność w multiplayerze jest jednym z największych problemów branży.

Wydawcy stracą wygodną furtkę

Dyrektor PEGI, Dirk Bosmans, otwarcie przyznał, że nowe zasady mają zamknąć luki, które przez lata wykorzystywali wydawcy.

Firmy często próbowały omijać regulacje poprzez zmianę nazwy lootboxa, ukrywanie mechaniki w systemie kart czy wprowadzanie pośrednich walut.

Formalnie nie były to „lootboxy”. W praktyce, dokładnie nimi były. PEGI chce to przeciąć jednym ruchem: liczy się mechanika, nie nazwa.

Jest też jedna furtka dla twórców

Co ciekawe, PEGI zostawia wydawcom pewną możliwość obejścia problemu. Jeśli w ustawieniach gry będzie można całkowicie wyłączyć mikrotransakcje, rating może zostać obniżony.

To potencjalnie ciekawy scenariusz dla wersji rodzinnych gier, kontroli rodzicielskiej oraz trybów offline. Czy wydawcy z tego skorzystają? Trudno powiedzieć. W końcu mikrotransakcje są dziś głównym źródłem przychodów w wielu grach AAA.

To dopiero eksperyment

PEGI podkreśla, że nowy system to projekt pilotażowy. Organizacja planuje przegląd zasad po roku, żeby sprawdzić, czy klasyfikacja rzeczywiście działa i czy nie trzeba jej dalej zaostrzyć.

Pierwsze gry z nowymi oznaczeniami pojawią się w drugiej połowie 2026 roku.