W 2022 roku branża gier dostała potężny cios prosto w szczękę. Rockstar Games – studio znane z obsesyjnej kontroli nad informacjami – padło ofiarą jednego z największych wycieków w historii gamingu. Haker powiązany z grupą Lapsus$ włamał się do wewnętrznych systemów firmy i wyciągnął materiały, których świat absolutnie nie miał jeszcze zobaczyć.
Efekt? Internet eksplodował.
Największy leak w historii GTA
Najpierw pojawiły się pojedyncze screeny, które wielu ludzi uznało za fake. Rockstar przez lata był niemal hermetyczny – z tego studia prawie nic nigdy nie wyciekało. Dlatego gdy anonimowy użytkownik zaczął wrzucać materiały z rzekomego GTA 6, społeczność patrzyła na to z dużym sceptycyzmem. Ale potem ktoś zrobił coś sprytnego.
Fani zaczęli analizować detale. Porównano chmury, oświetlenie i fizykę z materiałami z Red Dead Redemption 2. I wtedy zapaliła się lampka: to wygląda dokładnie jak technologia Rockstara.
Wkrótce pojawiła się prawdziwa bomba. Do sieci trafiło ponad 90 wczesnych nagrań gameplayu GTA 6. Materiały pokazywały testowe buildy gry, debugowe menu i fragmenty kodu. W niektórych klipach widać było nawet nazwy plików i komentarze programistów.
Z przecieków wynikało m.in., że: gra ma dwóch głównych bohaterów, akcja wraca do Vice City, a projekt był w dość wczesnej fazie produkcji. Internet zrobił z tego absolutny chaos. Klipy rozchodziły się po Twitterze, Discordach i Redditach szybciej, niż Rockstar był w stanie je usuwać.
Rockstar i Take-Two w trybie kryzysowym
Wydawca Take-Two Interactive zaczął masowo wysyłać copyright strike’i, próbując zdjąć materiały z sieci. Ale było już za późno. To był jeden z tych momentów, kiedy internet pokazuje swoją brutalną prawdę: jeśli coś raz trafi do sieci, nie da się tego już zatrzymać.
W międzyczasie rozpoczęło się dochodzenie. Niedługo później brytyjska policja zatrzymała 17-letniego Ariona Kurtaja, który miał odpowiadać za włamanie. Nastolatek był powiązany z głośną grupą Lapsus$, która wcześniej atakowała m.in. Microsoft, Nvidię czy Ubera. Ze względu na wiek trafił do ośrodka dla nieletnich.
Haker znowu się odzywa – z więzienia
Kilka dni temu historia dostała absurdalny sequel. Kurtaj pojawił się… na Snapchacie. Według relacji osób, które z nim rozmawiały, haker zdobył smartfona w swojej celi i zaczął wysyłać wiadomości oraz selfie. Oczywiście temat szybko zszedł na GTA. Kurtaj twierdzi, że:
- kod źródłowy GTA V faktycznie wyciekł
- kod źródłowy GTA 6 nie został opublikowany
- ale podobno nadal gdzieś istnieje
Co ciekawe, sam miał powiedzieć, że jest zaskoczony, iż ten kod do tej pory nie pojawił się w sieci. Brzmi jak coś pomiędzy przechwałką a ostrzeżeniem.
Telefon pewnie szybko zniknie
Po publikacji zdjęć z celi Kurtaj napisał też, że prawdopodobnie zaraz zabiorą mu telefon strażnicy. Jednocześnie stwierdził, że raczej nie będzie to wielki problem, bo prędzej czy później i tak zdobędzie kolejny.
Jeśli to prawda, to cała sytuacja pokazuje jedną rzecz: kontrola informacji w erze internetu jest cholernie trudna.