W świecie esportu często mówi się o „legendach sceny”. Ale rzadko zdarza się, żeby jeden zawodnik był na tyle wpływowy, że globalna korporacja zaczyna rozmawiać z rządem jego kraju. A jednak właśnie coś takiego wydarzyło się wokół Saúla „MenaRD” Meny II.

Na początku marca 2026 przedstawiciele Capcomu spotkali się z urzędnikami Dominikany. Tematem rozmów nie był jednak wyłącznie Street Fighter. Według komunikatu opublikowanego przez dominikańską ambasadę w Japonii dyskusja dotyczyła rozwoju technologii, edukacji, innowacji kreatywnych oraz sektora gamingowego i esportowego.

Co ważne, w spotkaniu uczestniczył również sam MenaRD, a także przedstawiciele organizacji Blink eSports.

Dominikana na mapie światowego FGC

Jeśli ktoś śledzi scenę fighting games, nazwisko MenaRD nie wymaga wyjaśnień. Dominikańczyk od kilku lat jest absolutną czołówką sceny Street Fightera. Najważniejsze osiągnięcia? Dwukrotny mistrz Capcom Cup – jedyny w historii, dodatkowo dwukrotny zwycięzca EVO w Street Fighterze oraz triumfator Street Fighter League Pro US z Team Bandits. Jest to jeden z najbardziej konsekwentnych graczy ostatniej dekady.

Więcej niż tylko zawodnik

To jednak nie same trofea sprawiły, że jego nazwisko zaczęło pojawiać się w kontekście państwowych inicjatyw. MenaRD od lat inwestuje swoje wygrane w lokalną scenę. Zamiast trzymać kasę na koncie, pomaga budować infrastrukturę dla graczy w Dominikanie. Mowa między innymi o:

  • tworzeniu lokalnych miejsc treningowych dla graczy FGC
  • poprawianiu dostępu do stabilnego internetu
  • wspieraniu wyjazdów zawodników na turnieje międzynarodowe

W regionie, gdzie infrastruktura esportowa nie zawsze stoi na najwyższym poziomie, takie działania potrafią zmienić bardzo dużo. I faktycznie zmieniły – dziś Dominikana jest jednym z najmocniejszych ośrodków sceny Street Fightera w obu Amerykach.

Rząd już wcześniej go docenił

To zresztą nie pierwszy raz, gdy dominikańskie władze wyróżniają swojego esportowego bohatera.

W sierpniu 2025 roku MenaRD otrzymał nagrodę Pride of Dominican Culture, przyznawaną osobom, które w znaczący sposób promują kraj na arenie międzynarodowej.

Jak na gracza bijatyki to całkiem niezły status: od turniejów w zatłoczonych salach arcade do wyróżnień państwowych.

Co planuje Capcom?

Na razie szczegóły współpracy są dość mgliste. Wiadomo jedynie, że rozmowy dotyczyły potencjalnych projektów w obszarach: edukacji technologicznej oraz rozwoju gamingu i esportu w regionie.

Możliwe scenariusze? Programy edukacyjne, wsparcie dla lokalnych studiów developerskich, a nawet inicjatywy związane z rozwojem sceny esportowej w Ameryce Łacińskiej.