Australia od dłuższego czasu testuje granice tego, jak daleko państwo może wejść w regulowanie internetu. Najpierw przyszła kolej na media społecznościowe, teraz rząd bierze się za gry online przeznaczone dla dorosłych. Od 9 marca 2026 roku wchodzą w życie przepisy, które wymagają weryfikacji wieku przy dostępie do gier oznaczonych jako 18+.
Na celowniku znalazły się przede wszystkim produkcje z ogromnymi społecznościami. Najbardziej oczywisty przykład to Grand Theft Auto Online, czyli tryb sieciowy Grand Theft Auto V, który mimo ponad dekady na karku wciąż przyciąga miliony graczy.
Jak ma wyglądać weryfikacja wieku?
Na ten moment nie ma jednej, obowiązkowej metody. Australijskie media wskazują kilka możliwych rozwiązań:
- weryfikacja dokumentem tożsamości
- skan twarzy i estymacja wieku przez AI
- sprawdzenie wieku na podstawie karty kredytowej
- cyfrowe portfele tożsamości
- analiza danych użytkownika przez algorytmy
Kluczowy warunek: wszystkie metody muszą być zgodne z australijskim prawem dotyczącym prywatności. W praktyce oznacza to, że firmy będą musiały znaleźć balans między kontrolą wieku a ochroną danych.
Dla wydawców gier stawka jest wysoka. Kary za brak wdrożenia systemu weryfikacji mogą sięgać nawet 49,5 mln dolarów australijskich za pojedyncze naruszenie, czyli prawie 30 mln euro. Przy takich kwotach nikt nie będzie ryzykował.
Nie tylko gry…
Nowe przepisy nie dotyczą wyłącznie gier. Pod podobne wymogi podchodzą także: serwisy pornograficzne, chatboty AI pełniące rolę companionów i inne platformy oferujące treści dla dorosłych.
Australia wyraźnie buduje system, w którym internet dla nieletnich ma być mocno ograniczony.
Australia już wcześniej uderzyła w social media
W grudniu 2025 roku kraj wprowadził jedno z najbardziej radykalnych rozwiązań na świecie: zakaz korzystania z mediów społecznościowych dla osób poniżej 16 roku życia. Lista objętych platform jest długa. Obejmuje m.in.:
- TikTok
- Snapchat
- YouTube
- X (Twitter)
- Twitch
Efekt? Miliony kont należących do nieletnich zostały usunięte. To pierwszy przypadek na świecie, gdy państwo wprowadziło tak szeroki i realnie egzekwowany zakaz social mediów dla młodzieży.
Krytycy: młodzi i tak znajdą obejście
Jak zwykle w takich przypadkach pojawia się też druga strona medalu. Krytycy twierdzą, że zamiast rozwiązać problem, przepisy mogą wypchnąć młodych użytkowników do szarej strefy internetu. Najczęściej wskazywane obejścia to:
- korzystanie z VPN
- zakładanie kont na dane dorosłych
- korzystanie z platform spoza jurysdykcji Australii
Szkoły już wcześniej wprowadzały własne zakazy
Co ciekawe, zanim pojawiły się przepisy krajowe, wiele australijskich szkół już działało na własną rękę. W wielu placówkach obowiązuje zakaz przynoszenia smartfonów na lekcje. Argument jest prosty: mniej rozpraszaczy, więcej skupienia na nauce.
Nie ma jeszcze ogólnokrajowego zakazu smartfonów dla młodzieży, ale patrząc na tempo regulacji w Australii, taki scenariusz wcale nie wydaje się odległy.
Czy to zapowiedź globalnego trendu?
Australia często działa jak laboratorium regulacji cyfrowych. Jeśli rozwiązania się sprawdzą, inne kraje – zwłaszcza w Europie – mogą pójść tą samą drogą.
A to oznacza, że w przyszłości logowanie do gry 18+ może wyglądać bardziej jak odprawa na lotnisku niż uruchamianie rozrywki.
Dla branży gier to poważny sygnał: era kompletnie anonimowego grania w sieci może powoli dobiegać końca.