W branży gier od lat krążą historie o dziwnych, nieprofesjonalnych albo po prostu toksycznych sytuacjach za kulisami wielkich firm. Jedna z takich opowieści właśnie wypłynęła na powierzchnię – i dotyczy samego początku marki Xbox. Laura Fryer, jedna z kluczowych osób przy narodzinach pierwszego Xboxa, po ponad 20 latach w końcu opowiedziała, dlaczego tak nagle zniknęła z Microsoftu. I powód jest, mówiąc wprost, absurdalny.
Kobieta, która pomogła zbudować Xboxa
Jeśli ktoś śledzi historię Xboxa, to nazwisko Laura Fryer nie jest przypadkowe. Była jedną z pierwszych osób odpowiedzialnych za publishing i relacje z deweloperami przy oryginalnym Xboxie na początku lat 2000. Pracowała przy projektach takich jak: Project Gotham Racing oraz Halo: Combat Evolved.
To był moment, gdy Microsoft dopiero wchodził w świat konsol i próbował udowodnić, że może rywalizować z gigantami pokroju Sony i Nintendo. Fryer była jedną z osób, które pomagały zbudować zaufanie studiów developerskich do nowej platformy.
Krótko mówiąc – miała przed sobą cholernie dużą karierę. Dlatego jej nagłe odejście w 2004 roku było wtedy sporą zagadką.
Game Developers Conference 2004 i ta cholerna sytuacja
Dopiero teraz Fryer opowiedziała, co się wtedy wydarzyło. Cała historia zaczyna się podczas Game Developers Conference w 2004 roku. Fryer prowadziła tam prezentację o Microsoft XNA, czyli technologii i narzędziach do tworzenia gier na Xboxa i urządzenia mobilne. Po prezentacji poszła z jednym z menedżerów i osobą z PR-u do hotelowego pokoju po kontrolery do demonstracji.
I wtedy wydarzyło się coś kompletnie dziwnego. Według Fryer ktoś rzucił w nią hotelowym szlafrokiem i kazał jej go założyć. Brzmi jak głupi żart z imprezy integracyjnej, ale dla niej to wcale nie było śmieszne.
Jak sama opowiadała:
„Nagle dostałam w ręce szlafrok i ktoś powiedział, żebym go założyła. Zaśmiałam się, jakby to był żart, i po prostu jak najszybciej stamtąd wyszłam.”
Nie zrobiła z tego sceny. Nie zrobiła afery. Po prostu olała sytuację i wróciła do pracy. Tydzień później usłyszała, że… została usunięta ze stanowiska i musi odejść z Xboxa. Bez większych wyjaśnień.
HR wiedział, ale nic się nie zmieniło
Według Fryer jedna z osób obecnych przy zdarzeniu rozmawiała później z działem HR. Nic to jednak nie zmieniło. Decyzja zapadła.
I tak skończyła się jej praca przy projekcie, który współtworzyła od podstaw. Patrząc z dzisiejszej perspektywy – kiedy branża gier regularnie rozlicza się z toksycznej kultury pracy (wystarczy przypomnieć afery wokół Activision Blizzard) – cała sytuacja wygląda jeszcze gorzej.
W tamtych czasach takie sprawy często zamiatano pod dywan.
Ironia losu: Fryer wróciła do Xboxa
Historia ma jeszcze jeden ciekawy zwrot. Kilka lat później Phil Spencer, który wtedy piął się w strukturach Microsoftu, zaproponował jej powrót do firmy. W 2006 roku Fryer pracowała już przy publishingu Xboxa, między innymi jako producent przy: Gears of War.
Potem przeniosła się do Epic Games, gdzie pomagała przy rozwoju Unreal Engine 4. Dziś prowadzi własny kanał na YouTube, gdzie komentuje branżę gier, strategie platform i decyzje wielkich wydawców.